Październikowa ucieczka – najlepsze kierunki na jesienne wakacje

Październik to fenomenalny miesiąc na wakacje – ceny lecą w dół, tłumy turystów znikają, a wiele miejsc oferuje wciąż przyjemną pogodę. Sama niedawno wróciłam z październikowego wyjazdu i szczerze? Żałuję, że wcześniej tego nie odkryłam! Jeśli masz dość pakowania walizek w szczycie sezonu i płacenia fortuny za nocleg, koniecznie sprawdź moje propozycje jesiennych kierunków.

Dlaczego warto jechać na wakacje w październiku?

Zanim przejdę do konkretnych kierunków, warto wspomnieć, czemu w ogóle październik jest takim strzałem w dziesiątkę na urlop. Po pierwsze – ceny. Wystarczy rzucić okiem na oferty biur podróży czy portali z noclegami, żeby zobaczyć, jak lecą w dół po sezonie. Moja ostatnia rezerwacja była tańsza o jakieś 40% w porównaniu do sierpniowej oferty! Różnica jest kolosalna.

Po drugie – spokój. Nie wiem jak Wy, ale ja mam już serdecznie dość przepychania się przez tłumy turystów, żeby zrobić fotkę przy jakimś zabytku czy znaleźć wolny leżak na plaży. W październiku turystów jest znacznie mniej, co przekłada się na komfort zwiedzania i wypoczywania. Dosłownie czujesz, że masz te miejsca bardziej dla siebie.

No i wreszcie pogoda – w wielu miejscach jest po prostu idealna. Nie ma już tego zabójczego upału, który zwala z nóg, ale wciąż jest na tyle ciepło, że możesz chodzić w krótkim rękawku, a nawet się kąpać. W niektórych regionach październik to wręcz najlepsza pora roku pod względem klimatu!

Greckie wyspy – ostatnie promienie słońca

Kreta, Rodos czy Korfu to strzał w dziesiątkę na październikowy wyjazd. Temperatura powietrza wciąż oscyluje w granicach przyjemnych 22-25 stopni, a morze ma około 23 stopnie – czego chcieć więcej? Co prawda wieczorami może się już robić chłodniej (warto mieć przy sobie jakąś bluzę czy lekką kurtkę), ale za to w ciągu dnia można się wylegiwać na plaży bez ryzyka, że słońce spali nas na skwarkę.

Pamiętam swój wyjazd na Kretę w zeszłym roku – płaciłam pół ceny za apartament z widokiem na morze, a na plaży Elafonisi, słynącej z różowego piasku, byłam prawie sama. To było coś niesamowitego! Dodatkowo w październiku lokalne tawerny nadal działają, ale już bez tego wakacyjnego szaleństwa, więc obsługa ma więcej czasu, żeby z tobą pogadać i polecić lokalne specjały.

Minus? Pod koniec października zdarzają się już deszczowe dni, więc warto sprawdzić prognozę przed wyjazdem. Ale nawet jeśli trafi się gorszy dzień, to jest to świetna okazja, żeby zwiedzić muzea czy zrobić zakupy w lokalnych sklepikach.

Cypr – gwarantowane słońce na jesień

Jeśli szukacie kierunku z niemal stuprocentową gwarancją dobrej pogody w październiku, Cypr może być strzałem w dziesiątkę. Na tej śródziemnomorskiej wyspie temperatura w październiku wciąż utrzymuje się na poziomie 25-27 stopni, a woda ma około 24-25 stopni. Mówiąc krótko – warunki jak z bajki!

Październik to idealna pora, żeby połączyć plażowanie ze zwiedzaniem. Bez tego upalnego letniego żaru można spokojnie wybrać się do ruin Kourion, przejść szlakami w górach Troodos czy zwiedzić podzieloną stolicę – Nikozję. Sama byłam w zeszłym roku w Pafos i nie mogłam uwierzyć, że w październiku można mieć taką pogodę – rano zwiedzanie archeologicznych skarbów, a popołudniu plażowanie i kąpiele. Do tego wieczorem można bez problemu zjeść kolację na zewnątrz, delektując się cypryjskim winem.

Co więcej, ceny noclegów spadają o jakieś 30-40% w porównaniu do szczytu sezonu. A i na lotniskach nie ma już tego wakacyjnego wariactwa, więc podróż przebiega sprawniej i przyjemniej.

Madera – wieczna wiosna w środku jesieni

Madera to taki kawałek raju, gdzie praktycznie nie ma złej pory roku. Ale październik jest tam szczególnie fajny. Ta portugalska wyspa cieszy się łagodnym klimatem przez cały rok, a w październiku temperatury oscylują wokół przyjemnych 23-25 stopni. Co prawda to nie jest kierunek typowo plażowy (choć są tam plaże z czarnym piaskiem), ale za to idealny dla osób, które lubią aktywny wypoczynek i podziwianie przyrody.

Levady, czyli słynne szlaki wzdłuż kanałów nawadniających, są w październiku mniej zatłoczone, a pogoda sprzyja wędrówkom. Byłam tam dwa lata temu i nie mogłam oderwać oczu od tych widoków! Punkty widokowe Cabo Girao czy Pico do Arieiro robią kosmiczne wrażenie, zwłaszcza gdy nie musisz przepychać się przez tłumy turystów, żeby zrobić zdjęcie.

Na Maderze w październiku nadal kwitną egzotyczne kwiaty i dojrzewają owoce tropikalne, więc wyspa tętni kolorami i zapachami. A lokalne wino Madeira czy drink poncha smakują jeszcze lepiej, gdy delektujesz się nimi na tarasie z widokiem na zachód słońca nad Atlantykiem. Bajka!

Maroko – idealna temperatura na zwiedzanie

Maroko w szczycie sezonu potrafi zmęczyć upałem – 40 stopni w cieniu to nie przelewki. Ale październik? To zupełnie inna bajka! Temperatura spada do przyjemnych 25-28 stopni, co sprawia, że zwiedzanie medyn, bazarów czy pustyni staje się znacznie przyjemniejsze.

Marrakesz, Fez czy Chefchaouen (to słynne niebieskie miasto) w październiku są po prostu cudowne. Można bez pośpiechu wędrować po wąskich uliczkach, targować się na bazarach i delektować się lokalną herbatą miętową bez obaw o udar słoneczny. W zeszłym roku spędziłam tam dwa tygodnie i dopiero w październiku poczułam prawdziwy klimat Maroka – bez tego letniego pośpiechu i upału.

Jeśli marzysz o wycieczce na Saharę, październik to jedna z lepszych pór. Noce na pustyni nie są jeszcze zbyt zimne, a w ciągu dnia temperatura jest znośna. Pamiętaj tylko, że w górach Atlas może być już chłodniej, więc jeśli planujesz trekking, weź cieplejsze ubrania.

Co warto zobaczyć w Maroku jesienią?

Poza oczywistymi atrakcjami, jak medyna w Fezie czy plac Jemaa el-Fnaa w Marrakeszu, październik to świetny czas na odwiedzenie nieco mniej znanych miejsc. Ogromne wrażenie zrobiły na mnie ogrody Majorelle w Marrakeszu – te intensywnie niebieskie dodatki architektoniczne w połączeniu z egzotyczną roślinnością wyglądają obłędnie na zdjęciach!

Warto też zajrzeć do Essaouiry – nadmorskiego miasteczka, gdzie w październiku nie ma już silnych wiatrów, które potrafią dać się we znaki latem. Za to jest spokój, klimat i świeże owoce morza w przystępnych cenach. Jakby tego było mało, lokalni sprzedawcy są bardziej skłonni do negocjacji poza szczytem sezonu, więc można upolować fajne pamiątki w dobrych cenach.

Włoskie miasta – kulturalna uczta bez tłumów

Rzym, Florencja, Wenecja czy Neapol – te miasta w sezonie pękają w szwach od turystów. W październiku jest znacznie luźniej, a pogoda wciąż duje. Temperatura około 20 stopni to idealne warunki do zwiedzania – nie jest ani za gorąco, ani za zimno.

Sama byłam w Rzymie w październiku i wreszcie mogłam porządnie obejrzeć Koloseum czy Fontannę di Trevi bez stania w gigantycznych kolejkach. A wieczorne spacery po Zatybrzu czy degustacja wina w lokalnej enotece miały zupełnie inny wymiar niż w ścisku sezonu letniego.

Wenecja w październiku też pokazuje zupełnie inne oblicze – kanały nie śmierdzą już tak jak w upalne lato, a na placu św. Marka można zrobić zdjęcia bez tłumu ludzi w tle. Co prawda, zdarzają się już dni z acqua alta (podwyższonym poziomem wody), ale to też swojego rodzaju atrakcja!

Florencja i Toskania w październikowych barwach to poezja – winnice mienią się złotem i czerwienią, a w restauracjach serwują świeże trufle i kasztany. Do tego muzea są mniej zatłoczone, więc kontemplacja „Dawida” Michała Anioła czy obrazów Botticellego staje się prawdziwą przyjemnością.

Turcja – przedłużone lato w przystępnej cenie

Turcja w październiku? Pewnie! Zwłaszcza jej śródziemnomorskie wybrzeże wciąż cieszy ciepłem – w Antalyi, Bodrum czy Marmaris temperatura w ciągu dnia osiąga 25-27 stopni, a morze ma około 23-24 stopnie. Krótko mówiąc – da się plażować i kąpać bez problemu.

Ale co najlepsze, ceny lecą na łeb na szyję! W hotelach all inclusive można znaleźć oferty nawet o połowę tańsze niż w sezonie. Sama załapałam się w zeszłym roku na pięciogwiazdkowy hotel w Bodrum za cenę trzygwiazdkowego w sierpniu – różnica była kolosalna!

Październik to też świetny czas na zwiedzanie Stambułu – nie ma już tego duszącego letniego upału, więc spacery po starówce czy wizyta w Hagia Sophia są znacznie przyjemniejsze. Wieczorem możesz delektować się herbatą z widokiem na Bosfor bez pocenia się jak mysz w kleszczach.

Kapadocja w październiku też prezentuje się obłędnie – powietrze jest krystalicznie czyste, a lot balonem nad baśniowymi formacjami skalnymi to przeżycie, którego nie zapomnisz. Do tego ceny lotów balonem są niższe niż w sezonie, więc jest to dobra okazja, by spełnić to marzenie!

Portugalia kontynentalna – wino, ocean i brak tłumów

Lizbona, Porto czy Algarve w październiku to strzał w dziesiątkę! Temperatury są wciąż przyjemne (20-23 stopnie), a tłumy turystów znacznie mniejsze. W Lizbonie możesz wreszcie wsiąść do słynnego tramwaju 28 bez czekania w kolejce, a w Porto delektować się widokiem rzeki Douro z kieliszkiem porto w dłoni – i to w miejscu, gdzie faktycznie znajdziesz wolny stolik.

Na Algarve wciąż możesz się kąpać – temperatura oceanu wynosi około 20-21 stopni. To nie jest może cieplutka woda jak zupa, ale dla osób, które lubią bardziej orzeźwiające kąpiele, będzie w sam raz. Za to plaże są praktycznie puste, a te spektakularne formacje skalne i jaskinie wzdłuż wybrzeża możesz podziwiać bez fotobombingu przez innych turystów.

Październik w Portugalii to także czas winobrania i festiwali wina, zwłaszcza w dolinie Douro. Możesz wziąć udział w zbiorach winogron lub po prostu delektować się świeżym winem podczas degustacji. A ponieważ jesień to sezon na owoce morza, restauracje serwują najlepsze kalmary, małże i ośmiornice – palce lizać!

Jordania – idealna pogoda na pustynne przygody

Jeśli marzysz o zobaczeniu Petry, starożytnego miasta wykutego w skale, październik to idealny moment. Letnie upały już minęły (a potrafią dochodzić do 40 stopni!), a temperatura oscyluje w granicach 25-28 stopni. Zwiedzanie tego cudu świata staje się przyjemnością, a nie walką o przetrwanie.

Pustynia Wadi Rum w październiku też pokazuje swoje najlepsze oblicze – dni są ciepłe, ale nie upalne, a noce nie są jeszcze zbyt zimne. Nocleg w beduińskim namiocie pod rozgwieżdżonym niebem to coś, czego nie zapomnisz do końca życia!

Morze Martwe także warto odwiedzić właśnie w październiku – możesz pławić się w słonej wodzie i smarować się błotem bez ryzyka poparzenia słonecznego, które latem jest tam realnym zagrożeniem.

Jordania to dość drogi kierunek, ale w październiku możesz liczyć na obniżki cen w hotelach i u lokalnych przewodników. Sama zaoszczędziłam jakieś 30% na całym wyjeździe w porównaniu do cen wakacyjnych, a wrażenia? Bezcenne!

Bali – początek suchego sezonu w raju

Jeśli szukasz kierunku egzotycznego i dalszego, Bali w październiku to świetny wybór. To początek suchego sezonu – deszcze są rzadsze, ale wyspa jest wciąż soczyście zielona po porze deszczowej. Temperatura oscyluje w granicach 28-30 stopni, więc ciepło jest gwarantowane.

Co najlepsze, październik to czas, gdy większość turystów już wyjechała (szczyt sezonu wypada w lipcu i sierpniu), więc plaże w Kuta, Sanur czy Nusa Dua są mniej zatłoczone. Możesz spokojnie medytować w Ubud, bez tłumu Instagramerów robiących zdjęcia w każdej świątyni.

Ceny noclegów są niższe, a lokalni sprzedawcy bardziej skłonni do negocjacji. Do tego większość restauracji i atrakcji jest nadal otwarta, ale bez tego wakacyjnego ścisku. Mój znajomy był na Bali w zeszłym październiku i twierdzi, że to była jego najlepsza podróż – połączenie dobrej pogody, niższych cen i mniejszych tłumów to strzał w dziesiątkę.

Warto jednak pamiętać, że lot na Bali to długa i dość kosztowna podróż, więc ten kierunek sprawdzi się raczej przy dłuższym urlopie, minimum 10-14 dni.

Podsumowanie – gdzie jechać na wakacje w październiku?

Jak widać, październik oferuje mnóstwo świetnych kierunków na wakacje – od bliskich, europejskich destynacji po bardziej egzotyczne wypady. Wszystko zależy od tego, czego szukasz – plażowania, zwiedzania, aktywnego wypoczynku czy może kulinarnych przygód.

Osobiście uwielbiam październikowe wyjazdy właśnie za tę kombinację przyjemnej pogody, niższych cen i mniejszych tłumów. Jest w tym jakaś magia – czujesz, że odkrywasz miejsca na nowo, bez tego wakacyjnego szaleństwa.

A Ty, dokąd wybierzesz się w tym roku? Daj znać w komentarzach, jestem ciekawa Waszych planów i doświadczeń z październikowych wyjazdów!

Inne artykuły

Aparaty słuchowe zimą – jak chronić je przed mrozem i wilgocią

Artykuł sponsorowany Zima to trudny czas dla aparatów słuchowych. Mróz,...

Dlaczego zaciskasz pięści przez sen? Twoje ciało próbuje ci coś powiedzieć

Wiesz, to dziwne uczucie, prawda? Budzisz się rano, przeciągasz...

Popularne Biznesy w Polsce – Przewodnik po Najczęściej Wyszukiwanych Lokalnych Przedsiębiorstwach

W dzisiejszych czasach polscy konsumenci aktywnie poszukują różnorodnych usług...

Odkrywając Lokalne Biznesy w Polsce – Przewodnik po Różnorodnych Usługach

W Polsce funkcjonuje wiele interesujących lokalnych biznesów, które oferują...