Alicante – słoneczna perła Costa Blanca, która skradnie Tw

Alicante to miasto, które ma to „coś”. Rozgrzane słońcem wybrzeże, klimatyczna starówka, fantastyczna kuchnia i ta niepowtarzalna hiszpańska atmosfera. Sama pamiętam, jak pierwszy raz wylądowałam na lotnisku El Altet i od razu uderzyło mnie to szczególne poczucie, że trafiłam do miejsca, gdzie czas płynie wolniej. Jeśli planujesz wycieczkę na Costa Blanca i zastanawiasz się, co warto zobaczyć w Alicante, to trafiłeś idealnie. Z własnego doświadczenia podpowiem Ci miejsca, które skradną Twoje serce i sprawią, że wyjazd będzie niezapomniany.

Zamek Santa Bárbara – punkt obowiązkowy na mapie Alicante

Zacznijmy od absolutnej wisienki na torcie – potężnej twierdzy Santa Bárbara, która góruje nad miastem. To miejsce, które zwyczajnie musisz zobaczyć, będąc w Alicante. Zamek wznosi się na wzgórzu Benacantil na wysokości 166 metrów n.p.m., dzięki czemu widać go praktycznie z każdego punktu miasta. Sam widok na twierdzę jest imponujący, ale to nic w porównaniu z panoramą, która rozpościera się z murów zamkowych!

Możesz dostać się tam na kilka sposobów. Dla tych, którzy mają ochotę na małą wspinaczkę, idealna będzie trasa z Placu Carmen. Nieco się zmęczysz na serpentynach, ale uwierz mi, jest warto! Jeśli jednak nie masz ochoty pocić się na urlopie (a kto by chciał), możesz skorzystać z windy, która znajduje się tuż przy plaży Postiguet. Kosztuje zaledwie kilka euro, a oszczędzasz mnóstwo sił.

Sam zamek to prawdziwa podróż w czasie. Niektóre jego części pochodzą jeszcze z IX wieku! Przechadzając się po twierdzy, możesz dosłownie dotknąć historii wymieszanej z wpływami mauretańskimi, kastylskimi i aragońskimi. A jeszcze te widoki… Błękitna zatoka, port i całe miasto jak na dłoni. Idealne miejsce na zdjęcia, które zrobią furorę na Instagramie.

Dzielnica Santa Cruz – mazańce kolorów i klimat starego miasta

Jeśli chcesz poczuć prawdziwe hiszpańskie klimaty, koniecznie zagub się w wąskich uliczkach dzielnicy Santa Cruz. To najstarsza część Alicante, która znajduje się na zboczu wzgórza Benacantil, tuż pod zamkiem. Kręte, strome uliczki, białe domki z kolorowymi akcentami, doniczki z bujnymi kwiatami na każdym kroku – to wszystko tworzy bajkową scenografię.

Santa Cruz to miejsce, gdzie można zapomnieć o mapie i po prostu włóczyć się bez celu. Co chwilę trafiasz na urocze placyki, malownicze zakątki i lokalne bary serwujące tapas. Mój ulubiony punkt to Plac Stowarzyszenia Świętego Krzyża, gdzie można przysiąść w jednej z knajpek i po prostu obserwować życie toczące się swoim rytmem. Koniecznie wpadnij tam wieczorem, kiedy całe wzgórze mieni się światłami – klimat jak z filmu!

Promenada Explanada de España – wizytówka miasta z mozaikową podłogą

Nie ma chyba osoby, która odwiedziła Alicante i nie spacerowała po słynnej Esplanadzie! To szeroka promenada ciągnąca się wzdłuż portu, wyłożona charakterystyczną mozaiką z ponad sześciu milionów marmurowych płytek ułożonych w falisty wzór. Przechadzając się tam wieczorem, można poczuć się jak na wybiegu – lokalsi ubierają się elegancko i wychodzą na tradycyjny „paseo” (spacer), by zobaczyć innych i być widzianym.

Po obu stronach Explanady ciągną się rzędy palm, które dają przyjemny cień w upalne dni. Znajdziesz tu masę kawiarenek, gdzie możesz zamówić mrożoną kawę lub klasyczną hiszpańską horchata (napój z migdałów ziemnych). Mój absolutny rytuał to kupienie gałki lodów i spacerek z widokiem na port. Niby nic wielkiego, ale te małe przyjemności robią największą różnicę, nie sądzisz?

Marina i port – żaglówki, luksusowe jachty i owoce morza

Tuż obok Explanady znajduje się marina, gdzie cumują zarówno luksusowe jachty, jak i tradycyjne łodzie rybackie. Przechadzka wzdłuż portu to świetna okazja, by podejrzeć trochę tego luksusowego życia z bliska. Kto wie, może kiedyś zasponorujesz sobie taki stateczek? Można pomarzyć, nie?

W okolicy portu znajdziesz też mnóstwo knajpek serwujących świeże owoce morza i ryby. Pamiętam, jak trafiłam do jednej z nich, niepozornej, bez żadnych rekomendacji z przewodnika. Zamówiłam klasyczną paellę z owocami morza i przysięgam – to było objawienie! Takiej smacznej paelli nie jadłam nigdzie indziej.

Plaże Alicante – Postiguet, San Juan i inne piaszczyste skarby

Byłoby grzechem przyjechać do Alicante i nie skorzystać z jego bajecznych plaż. Najbliżej centrum znajduje się Playa del Postiguet – miejska plaża, na którą możesz dosłownie wskoczyć prosto z promenady. Jest tam zawsze pełno ludzi, ale atmosfera jest świetna. Leżaki, parasole, bary plażowe serwujące zimne napoje – wszystko, czego potrzebujesz do szczęścia.

Jeśli wolisz nieco więcej spokoju, polecam wykupić bilet na tramwaj i podjechać kilka przystanków do Playa de San Juan. Ta plaża to już inna liga – ponad 7 km złocistego piasku, krystalicznie czysta woda i znacznie mniej tłoczno. Dla mnie to idealne miejsce na plażowanie. Weź książkę, krem z filtrem (hiszpańskie słońce nie żartuje!) i spędź tam cały dzień. Uwierz mi, nie pożałujesz!

A jeśli jesteś fanem nurkowania, koniecznie wybierz się na Wyspę Tabarca – jedyną zamieszkaną wyspę w regionie. Możesz dostać się tam promem z portu w Alicante. Woda wokół wyspy jest tak czysta, że została uznana za rezerwat morski, a podwodne życie zachwyca różnorodnością.

Mercado Central – raj dla wszystkich łasuchów

Masz ochotę poznać prawdziwe smaki Alicante? W takim razie koniecznie odwiedź Mercado Central – główny targ miasta, który znajduje się w modernistycznym budynku z początku XX wieku. To miejsce, gdzie spotykają się wszyscy lokalsi, by kupić świeże produkty.

Hala targowa to istne królestwo dla zmysłów – intensywne zapachy suszonych szynek jamón, kolorowe stoiska z owocami, które w Polsce możesz zobaczyć tylko na zdjęciach, świeże ryby, hiszpańskie sery, oliwki w dziesiątkach odmian… Człowiek nie wie, na czym najpierw zawiesić wzrok! Jeśli zrobisz zakupy na Mercado, możesz być pewien, że przygotowany z nich posiłek będzie smakował wyjątkowo.

Moja rada? Wybierz się tam rano, kiedy targi tętnią życiem. Kup trochę lokalnych przysmaków i zrób sobie piknik na plaży. To mój sprawdzony przepis na idealny dzień w Alicante!

Muzeum MARQ – podróż przez stulecia historii regionu

Nie jestem wielką fanką muzeów, zwłaszcza na wakacjach, kiedy wolę spędzać czas na zewnątrz. Ale Muzeum Archeologiczne w Alicante (MARQ) to wyjątek, który zdecydowanie warto zrobić. Muzeum zostało uhonorowane prestiżową nagrodą European Museum of the Year Award i naprawdę zasłużyło na to wyróżnienie.

MARQ w innowacyjny sposób prezentuje historię regionu – od czasów prehistorycznych, przez okres iberskiski i rzymski, aż po średniowiecze. Ekspozycje są interaktywne, z multimedialnymi pokazami i rekonstrukcjami, które sprawiają, że historia naprawdę ożywa. Nawet jeśli historia to nie twoja bajka, to wystawę zwiedzisz z zapartym tchem, obiecuję!

Barrio – nocne życie i tapas, które skradną Twoje serce

Wieczorne życie w Alicante? To jest dopiero smaczek! El Barrio, czyli stara dzielnica miasta, po zmroku zamienia się w centrum imprezowe. Liczne bary, puby i restauracje otwierają swoje drzwi, a ulice wypełniają się muzyką i rozmowami.

Najlepszą opcją jest tradycyjny hiszpański „tapeo” – czyli wędrówka od baru do baru, zamawiana małych przekąsek (tapas) i kieliszka wina lub piwa w każdym miejscu. W ten sposób możesz spróbować wielu lokalnych smaków i poczuć prawdziwy klimat miasta. Ja zwykle zaczynam od okolic Placu Portal de Elche i daję się ponieść, gdzie nogi mnie poniosą.

Pamiętaj, że Hiszpanie jedzą późno – restauracje zwykle wypełniają się po 21:00, a życie nocne trwa do białego rana. Przyzwyczają się do tego rytmu nie jest łatwe dla Polaka, ale hej – w końcu jesteś na wakacjach!

Gdzie skosztować najlepszych lokalnych przysmaków?

Skoro już jesteśmy przy tematach kulinarnych, pozwól, że zdradzę Ci kilka sprawdzonych adresów. Najlepszą paellę zjesz w restauracji Darsena, która znajduje się w porcie. To miejsce niezbyt znane turystom, ale uwielbiane przez lokalnych mieszkańców. Trzeba rezerwować stolik z wyprzedzeniem, zwłaszcza na niedzielny obiad!

Na tapas polecam La Taberna del Gourmet – małe, przytulne miejsce przy Calle San Fernando. Ich patatas bravas (ziemniaki w pikantnym sosie) to niebo w gębie, a platerka mieszanych hiszpańskich serów i wędlin to idealny sposób na rozpoczęcie wieczoru.

Na deser koniecznie spróbuj turrón – specjalności regionu Alicante, czyli nugatu z migdałami. Najlepszy znajdziesz w sklepie Turrones Espí, który działa od 1820 roku!

Podsumowanie – Alicante czeka na Ciebie!

Alicante to miasto, które ma wszystko, czego potrzebujesz do udanego urlopu – piękne plaże, fascynującą historię, wspaniałą kuchnię i tę niepowtarzalną hiszpańską atmosferę, która sprawia, że chce się tam wracać. Kiedy dorzucisz do tego ponad 300 słonecznych dni w roku, otrzymasz przepis na idealne wakacje.

Pamiętaj, że najlepszym sposobem na poznanie Alicante jest po prostu… zagubienie się w jego uliczkach. Odłóż czasem mapę, skręć w przypadkowy zaułek, wpadnij do lokalnej kawiarni, która wpadnie Ci w oko. Właśnie takie spontaniczne odkrycia często stają się najlepszymi wspomnieniami z podróży.

Nie ma co owijać w bawełnę – Alicante skradło moje serce i jestem pewna, że Ty również zakochasz się w tym urokliwym hiszpańskim mieście. Pakuj walizkę, czeka na Ciebie przygoda życia!

Inne artykuły

Aparaty słuchowe zimą – jak chronić je przed mrozem i wilgocią

Artykuł sponsorowany Zima to trudny czas dla aparatów słuchowych. Mróz,...

Dlaczego zaciskasz pięści przez sen? Twoje ciało próbuje ci coś powiedzieć

Wiesz, to dziwne uczucie, prawda? Budzisz się rano, przeciągasz...

Popularne Biznesy w Polsce – Przewodnik po Najczęściej Wyszukiwanych Lokalnych Przedsiębiorstwach

W dzisiejszych czasach polscy konsumenci aktywnie poszukują różnorodnych usług...

Odkrywając Lokalne Biznesy w Polsce – Przewodnik po Różnorodnych Usługach

W Polsce funkcjonuje wiele interesujących lokalnych biznesów, które oferują...