Są takie miejsca na ziemi, które wydają się być wyjęte prosto z pocztówki. Jednym z nich jest bez wątpienia laguna Balos na północno-zachodnim krańcu Krety. To jedno z tych miejsc, które zobaczyć trzeba przynajmniej raz w życiu. Kiedy po raz pierwszy ujrzysz ten niesamowity widok – turkusową wodę, kontrastujący z nią biały piasek i różowe plaże – zrozumiesz, dlaczego Balos uznawana jest za najpiękniejszą lagunę na całej Krecie. I nie, nie przesadzam ani trochę – to miejsce naprawdę zapiera dech w piersiach!
Gdzie dokładnie leży laguna Balos?
Zanim wskoczysz w samolot i polecisz na Kretę w poszukiwaniu tego raju na ziemi, warto wiedzieć, gdzie dokładnie się znajduje. Laguna Balos leży w północno-zachodniej części Krety, na półwyspie Gramvousa, około 56 km od miasta Chania. Położona jest między dwoma półwyspami – Gramvousa i Tigani, co tworzy idealną zatoczkę chronioną od otwartego morza.
Co ciekawe, półwysep Tigani wygląda z lotu ptaka jak wyspa połączona z lądem wąskim pasem piasku. To właśnie ten wąski przesmyk tworzy lagunę Balos, gdzie woda jest płytka, ciepła i idealnie przejrzysta. Serio, widać każdy kamyczek na dnie!
W pobliżu znajduje się także wyspa Gramvousa ze słynnym weneckim fortem, który góruje nad okolicą. W pogodne dni z punktu widokowego nad laguną Balos można dostrzec nawet zarysy wyspy Antikithira, a czasem również Peloponezu. To naprawdę kawał Grecji widoczny jak na dłoni!
Jak dostać się do laguny Balos?
Dobra, wiesz już gdzie jest, ale jak się tam dostać? Masz zasadniczo dwie opcje, a każda ma swoje plusy i minusy.
Dojazd samochodem i trekking
Jeśli lubisz przygody i masz wynajęte auto, możesz dojechać do parkingu znajdującego się przy początku szlaku prowadzącego do Balos. Z Chanii kieruj się na zachód w stronę Kissamos, a stamtąd drogą w kierunku półwyspu Gramvousa. Uwaga! Ostatnie 8 km to droga gruntowa, która miejscami przypomina ser szwajcarski – pełno w niej dziur. Serio, mogę się założyć, że wypożyczalnia samochodów nie będzie zachwycona, jeśli wrócisz z urwanym tłumikiem, więc jedź ostrożnie.
Z parkingu czeka Cię około 20-30 minut schodzenia w dół stromą ścieżką, która oferuje spektakularne widoki na lagunę. To idealny moment na zrobienie tych instagramowych fotek, które sprawią, że znajomi zzielenieją z zazdrości! Pamiętaj tylko, że to co w dół, musi też pójść w górę – powrót tą samą ścieżką zajmuje około 40 minut i w letnim upale potrafi dać w kość.
Za wjazd na drogę prowadzącą do Balos trzeba zapłacić opłatę ekologiczną – to jakieś 1 euro od osoby. Drobiazg, biorąc pod uwagę to, co czeka na końcu trasy.
Rejs statkiem
Dla tych, którzy wolą bardziej zrelaksowany sposób podróżowania, istnieje opcja rejsu statkiem z portu w Kissamos. Bilety kosztują około 25-30 euro od osoby, a rejs trwa około 1 godziny. Po drodze statek zazwyczaj zatrzymuje się przy wyspie Gramvousa, gdzie masz czas, żeby wdrapać się na fort wenecki (dodatkowe 15-20 minut pod górę, ale widoki są tego warte, serio!).
Na lagunie Balos statek cumuje na kilka godzin, dając turystom czas na plażowanie i kąpiele. Minus? Cóż, jesteś uzależniony od harmonogramu statku i nie masz swobody, żeby zostać dłużej, jeśli ci się tam spodoba. A uwierz mi, spodoba ci się!
Jest jeszcze jedna opcja dla najbardziej wymagających – prywatny rejs jachtem lub motorówką. Kosztuje to niemało, ale za to masz lagunę praktycznie na wyłączność, zwłaszcza jeśli przypłyniesz wcześnie rano lub późnym popołudniem, kiedy odpływają statki wycieczkowe.
Co sprawia, że Balos jest wyjątkowa?
Możesz pomyśleć: „Dobra, kolejna ładna plaża w Grecji, wielkie mi halo”. Ale uwierz mi, Balos to zupełnie inna liga. Co sprawia, że to miejsce wybija się ponad dziesiątki innych pięknych plaż na Krecie?
Przede wszystkim – kolory. Woda w lagunie przybiera niesamowite odcienie turkusu i błękitu dzięki płytkiemu, piaszczystemu dnu. Kontrast białego piasku z turkusową wodą jest tak intensywny, że początkowo wydaje się wręcz nierealny. „Czy ja aby na pewno nie oglądam przesadnie przefiltrowanego zdjęcia na Instagramie?” – takie pytanie zadałem sobie, kiedy pierwszy raz tam dotarłem.
Kolejną ciekawostką są charakterystyczne różowe plaże. Skąd ten kolor? To nie efekt magii Photoshopa, ale rozdrobnionych muszli małży, które pod wpływem słońca i wody nabierają różowego odcienia. Mam wrażenie, że gdziekolwiek skierujesz obiektyw aparatu, zrobisz zdjęcie jak z profesjonalnej sesji fotograficznej.
Woda w lagunie jest płytka i ciepła, co sprawia, że jest to idealne miejsce do kąpieli nawet dla małych dzieci. Możesz przejść w bród niemal na środek laguny, a woda będzie sięgać Ci ledwie do pasa. To jak ogromny naturalny basen!
No i ten widok z góry… Naprawdę, warto się natrudzić i wdrapać na punkt widokowy, żeby zobaczyć całą panoramę laguny. To jeden z tych momentów, kiedy czujesz, że warto było lecieć kilka godzin samolotem, jechać wynajętym gruchotem po dziurawej drodze i spocić się na szlaku, tylko po to, by zobaczyć TEN widok. Obiecuję, nie pożałujesz.
Praktyczne wskazówki dla odwiedzających
Skoro już wiesz, że musisz tam jechać, oto kilka praktycznych wskazówek, które przydadzą Ci się na miejscu:
- Najlepszy czas na wizytę to maj-czerwiec lub wrzesień, kiedy jest nieco mniej turystów, a pogoda nadal dopisuje. Lipiec i sierpień to okres, kiedy na plaży może być naprawdę tłoczno, zwłaszcza między 11:00 a 16:00, gdy cumują statki wycieczkowe.
- Zabierz ze sobą wodę, przekąski i wszystko, czego potrzebujesz na plaży. Na miejscu nie znajdziesz sklepów ani barów (no, może poza sezonem pojawi się jakiś obwoźny sprzedawca, ale nie licz na to).
- Pamiętaj o kremie z filtrem, kapeluszu i okularach przeciwsłonecznych. Słońce na Krecie nie żartuje, a w Balos praktycznie nie ma naturalnego cienia.
- Jeśli wybierasz się samochodem, weź wygodne buty na schodzenie i wchodzenie po szlaku. Klapki typu japonki to kiepski pomysł na stromą, kamienistą ścieżkę.
- Rozważ zabranie butów do wody. W niektórych miejscach w lagunie dno może być kamieniste.
- Dla miłośników snorkelingu – zabierzcie swój sprzęt! Na krańcach laguny, gdzie woda jest głębsza, można podglądać podwodne życie.
Pamiętaj też, że Balos to rezerwat przyrody. Nie zbieraj muszli, nie wyrzucaj śmieci i szanuj to miejsce, żeby następne pokolenia też mogły się nim cieszyć. Krętanie dbają o swoje skarby i bardzo nie lubią, gdy turyści traktują ich wyspę jak śmietnik.
Balos – więcej niż tylko piękny widok
Na koniec warto wspomnieć, że laguna Balos to nie tylko rajska plaża, ale również miejsce o bogatej historii i unikalnym ekosystemie. Okolica jest domem dla wielu gatunków ptaków i roślin, w tym rzadkich i chronionych. Można tu spotkać m.in. sokoły Eleonory, które upodobały sobie strome klify otaczające lagunę.
Historycznie obszar ten był świadkiem wielu wydarzeń, od czasów antycznych, przez okres panowania Wenecjan, aż po walkę z tureckim okupantem. Okoliczne wody były także ulubionym miejscem piratów, którzy wykorzystywali naturalne zatoczki jako kryjówki dla swoich statków.
Balos to zdecydowanie jedno z tych miejsc na Krecie, które zostaje w pamięci na długo. Niezależnie od tego, czy jesteś fanem plażowania, fotografii, historii, czy przyrody – znajdziesz tu coś dla siebie. A gdy już nasycisz oczy tym bajkowym krajobrazem i zanurzysz się w krystalicznie czystej wodzie, zrozumiesz, dlaczego to miejsce często nazywane jest „kreteńskimi Karaibami”.
I pamiętaj – nie wszystko, co widzisz na Instagramie, wygląda w rzeczywistości tak dobrze jak na zdjęciach. Ale Balos? Balos wygląda w rzeczywistości nawet lepiej. I to jest najlepszy powód, żeby zobaczyć go na własne oczy.
