Campingowy raj – odkrywamy najpiękniejsze miejsca na biwakowanie w Chorwacji

Chorwacja już dawno podbiła serca Polaków jako kierunek wakacyjny. Turkusowe wody Adriatyku, bajkowe miasteczka i rewelacyjna kuchnia to tylko niektóre powody, dla których co roku pakujemy samochody i ruszamy na południe. Ale dlaczego właściwie mielibyśmy się kisić w zatłoczonych hotelach, skoro Chorwacja to prawdziwy raj dla miłośników campingu? Jako stary wyga campingowy, który zjechał chorwackie wybrzeże wzdłuż i wszerz, śpieszę z radą – gdzie warto rozłożyć namiot lub zaparkować kampera, by naprawdę odczuć magię tego kraju. Oto moja subiektywna lista najciekawszych regionów, które sprawią, że camping w Chorwacji zamieni się w niezapomnianą przygodę.

Istria – najlepsza baza wypadowa dla aktywnych

Istria to półwysep, który leży najbliżej Polski i często jest pierwszym przystankiem naszej podróży. Mówię wam – nie ma sensu jechać dalej, jeśli szukacie kompromisu między dzikimi plażami, historią i dobrą kuchnią! Ten region to prawdziwa perełka, gdzie rzymskie pozostałości mieszają się z wenecką architekturą, a wszystko to otoczone zapierającymi dech w piersiach krajobrazami.

Najlepsze campingi znajdziecie wzdłuż zachodniego wybrzeża. Polecam z czystym sumieniem Camping Polari niedaleko Rovinja – przestronny, z bezpośrednim dostępem do morza i widokiem na stare miasto, które wygląda jak przeniesione żywcem z włoskiej pocztówki. Do centrum można dojść pieszo w jakieś 20 minut nadmorską promenadą, a wieczorem napić się lokalnego wina na jednym z licznych tarasów.

Dla tych, którzy wolą bardziej kameralny klimat, świetną opcją będzie Camping Porton Biondi w Rovinju. To mniejszy camping, ale za to z obłędnym widokiem na starówkę. Rozłożenie namiotu lub ustawienie kampera tuż przy wodzie, z widokiem na czerwone dachy starego miasta to coś, co zostaje w pamięci na długo. Czuć tu ducha Chorwacji!

Dalmacja Północna – dla miłośników prawdziwych przygód

Dalmacja Północna to region, który jeszcze nie został zadeptany przez masową turystykę i dzięki temu zachował swoją autentyczność. A jak się zakochałem w tym miejscu, to normalnie głowa mała! Tutaj znajdziecie mnóstwo mniejszych campingów, często prowadzonych przez lokalne rodziny, gdzie poczujecie prawdziwą chorwacką gościnność.

Zdecydowanym numerem jeden w tej części wybrzeża jest okolica Zadaru. Camping Pinis na wyspie Pag to strzał w dziesiątkę – mamy tu krystalicznie czystą wodę, krajobraz jak z Księżyca (serio, wyspa wygląda miejscami jak powierzchnia księżycowa) i niesamowite zachody słońca. Na wyspie Pag skosztujcie koniecznie lokalnego sera – to prawdziwy rarytas dla podniebienia!

Jeśli wolicie coś bliżej cywilizacji, rzućcie okiem na Camping Zaton niedaleko Zadaru. To ogromny resort campingowy z mnóstwem atrakcji, idealny dla rodzin z dziećmi. Plaża ma „Błękitną Flagę”, co oznacza najwyższe standardy czystości. Z campingu łatwo dostać się do Zadaru, gdzie warto zobaczyć „Morskie Organy” – jedyną w swoim rodzaju instalację, która gra muzykę dzięki falom morskim. Normalnie brak słów, trzeba to usłyszeć!

Okolice Splitu i Trogiru – camping w sercu historii

No dobra, teraz coś dla miłośników historii i kultury. Region wokół Splitu to istna kopalnia zabytków i świetna baza wypadowa do zwiedzania. Samo centrum Splitu, z Pałacem Dioklecjana, to żywy skansen, gdzie codzienne życie toczy się wśród dwutysiącletnich murów. Jak dla mnie – bomba!

W pobliżu Splitu znajduje się kilka świetnych campingów, ale moim faworytem jest Camping Stobreč Split. Leży zaledwie 7 km od centrum miasta, więc bez problemu dostaniecie się tam autobusem lub taksówką (nie warto pchać się swoim autem do centrum, uwierzcie). Camping ma długą żwirową plażę z widokiem na wyspy i góry, a wieczorem można rozkoszować się zachodem słońca przy kieliszku dalmatyńskiego wina.

Bardziej kameralną opcją jest Camping Belvedere w Trogirze. Ten mniejszy camping oferuje wspaniały widok na stare miasto Trogir, które jest wpisane na listę UNESCO. Zapomnijcie o wielkich komercyjnych ośrodkach – tutaj poczujecie prawdziwy klimat chorwackiego wybrzeża i lokalnej społeczności. Przy odrobinie szczęścia traficie na wieczór z muzyką na żywo albo grilla z rybami prosto z połowu!

Płaska i Makarska – dla plażowiczów i miłośników gór

Riviera Makarska to chyba najbardziej pocztówkowy fragment chorwackiego wybrzeża. Wyobraźcie sobie turkusowe morze, białe żwirowe plaże i majestatyczne góry Biokovo, które wznoszą się niemal pionowo nad wodą. Przecież to jak z obrazka! Mówiąc szczerze, za pierwszym razem jak tam byłem, to stałem z otwartą buzią dobrych kilka minut.

W tej okolicy polecam dwa campingi. Pierwszy to Camping Baško Polje – położony w sosnowym lesie, który daje upragniony cień w upalne dni. Plaża jest długa i mniej zatłoczona niż w samej Makarskiej. Drugi to Camping Dole, który leży nieco na uboczu i oferuje spokój oraz ciszę, której nie znajdziecie w większych kurortach. Tutaj mamy dostęp do małej, kameralnej zatoki, gdzie snorkeling to czysta przyjemność. Widać każdy kamyk na dnie!

Co ważne – stąd bardzo łatwo zorganizować wycieczkę do Parku Narodowego Biokovo, gdzie na wysokości 1422 m znajduje się punkt widokowy Skywalk – szklana platforma, która dosłownie zwisa nad przepaścią. Nogi się pode mną ugięły, ale widok był tego wart!

Wyspy Środkowej Dalmacji – dla szukających odosobnienia

Jeśli naprawdę chcecie uciec od tłumów i poznać prawdziwą Chorwację, wyspy są strzałem w dziesiątkę! Brač, Hvar, Vis czy Korčula oferują spokój i autentyczność, której trudno szukać w popularnych miejscowościach na lądzie.

Camping Mina na wyspie Brač to miejsce, które skradło moje serce. Mały, rodzinny camping położony w zatoce Vrboska, gdzie woda jest tak przejrzysta, że widać dno nawet na głębokości kilku metrów. Zero betonu, zero wielkich kompleksów hotelowych – tylko ty, namiot i natura. Raj na ziemi!

Na Hvarze warto rzucić okiem na Camping Mlaska – małą perełkę ukrytą w zatoce na wschodnim krańcu wyspy. Dotarcie tam wymaga trochę wysiłku (ostatni kawałek drogi to szutrówka), ale satysfakcja jest ogromna. Wieczorne niebo pełne gwiazd i szum morza zamiast hałasu dyskotek – tego nie da się przecenić, zwłaszcza po całym roku harówki w biurze!

Dubrownik i okolice – dla fanów „Gry o Tron” i nie tylko

No i wreszcie dochodzimy do perły Adriatyku – Dubrownika. To miasto zna chyba każdy, nawet jeśli tylko z serialu „Gra o Tron”, gdzie „grało” Królewską Przystań. I choć sam Dubrownik bywa piekielnie zatłoczony w szczycie sezonu, okolica oferuje świetne miejsca na camping, z których łatwo dostać się do miasta.

Camping Kate w zatoce Zaton to mój osobisty faworyt. Położony zaledwie 10 km od murów Dubrownika, oferuje kameralną atmosferę i piękną plażę. Stąd regularnie kursują autobusy do centrum, więc nie musicie się martwić o parkowanie (które w Dubrowniku kosztuje majątek!). Wieczorem, po powrocie ze zwiedzania, możecie ochłodzić się w krystalicznie czystej wodzie i popatrzeć na zachód słońca. Lepsza końcówka dnia? Nie znam!

Dla tych, którzy chcą uciec jeszcze dalej od zgiełku, świetną opcją będzie Camping Adriatic Orebić na półwyspie Pelješac. Stąd można przepłynąć promem na wyspę Korčula, zobaczyć rzekomy dom narodzin Marco Polo i spróbować fantastycznych lokalnych win. Wiem, co mówię – pelješacki Plavac Mali to wino, które przywożę z każdej wyjazdu. Znajomi już czekają z kieliszkami, jak wracam z Chorwacji!

Camping w Chorwacji to znacznie więcej niż tylko tani nocleg. To styl życia, który pozwala poznać prawdziwą duszę tego kraju – z dala od all-inclusive i klimatyzowanych pokoi hotelowych. Niezależnie od tego, czy wybierzecie Istrię, Dalmację czy okolice Dubrownika, jedno jest pewne – ten sposób spędzania wakacji uzależnia. I nie mówię tu o tym fatalnym uzależnieniu, a o takim, które sprawia, że każdej wiosny zaczynacie planować kolejną campingową przygodę na chorwackim wybrzeżu. A skoro już macie mapę najlepszych regionów, to pozostaje tylko jedno – pakować namiot lub kampera i w drogę! Chorwacja czeka, a wierzcie mi – nie ma nic lepszego niż poranna kawa z widokiem na Adriatyk, gdy słońce dopiero wstaje nad horyzontem. Żaden pięciogwiazdkowy hotel nie da Wam takich przeżyć!

Inne artykuły

Aparaty słuchowe zimą – jak chronić je przed mrozem i wilgocią

Artykuł sponsorowany Zima to trudny czas dla aparatów słuchowych. Mróz,...

Dlaczego zaciskasz pięści przez sen? Twoje ciało próbuje ci coś powiedzieć

Wiesz, to dziwne uczucie, prawda? Budzisz się rano, przeciągasz...

Popularne Biznesy w Polsce – Przewodnik po Najczęściej Wyszukiwanych Lokalnych Przedsiębiorstwach

W dzisiejszych czasach polscy konsumenci aktywnie poszukują różnorodnych usług...

Odkrywając Lokalne Biznesy w Polsce – Przewodnik po Różnorodnych Usługach

W Polsce funkcjonuje wiele interesujących lokalnych biznesów, które oferują...