Marzy Ci się urlop w krainie, gdzie pustynne wydmy spotykają się z ultranowoczesną architekturą, a luksus miesza się z orientalną kulturą? Zjednoczone Emiraty Arabskie to strzał w dziesiątkę! Ten niewielki kraj nad Zatoką Perską w ostatnich latach wyrósł na jedną z najpopularniejszych destynacji turystycznych na świecie. I nie ma się co dziwić – jest tu wszystko, czego dusza zapragnie: bajeczne plaże, zakupy w największych galeriach świata, ekstremalne atrakcje i oazy spokoju. Zastanawiasz się, które miejsce wybrać na swój wymarzony wypoczynek w ZEA? Przedstawiam przewodnik po najciekawszych emirackich kierunkach!
Dubaj – błyszcząca perła Zatoki Perskiej
Zacznijmy od oczywistego wyboru, czyli Dubaju. To miejsce, które dosłownie zwala z nóg! Sam pamiętam swoje pierwsze wrażenie – wysiadasz z samolotu i od razu czujesz, że trafiłeś do innego świata. Dubaj to kwintesencja luksusu i nowoczesności, miejsce, gdzie niemożliwe staje się możliwe.
Co koniecznie musisz zobaczyć w Dubaju? Lista jest długa jak kolejka do wjazdu na Burdż Chalifę! A właśnie – ten najwyższy budynek świata to punkt obowiązkowy. Widok z 124. piętra zapiera dech w piersiach, szczególnie o zachodzie słońca. Tylko lepiej zarezerwuj bilet wcześniej online, bo na miejscu możesz się nieźle zdziwić cenami lub dostępnością.
Dubaj Mall to kolejna rzecz, którą trzeba „zaliczyć”. To nie jest zwykła galeria handlowa, to prawdziwe miasto pod dachem! Znajdziesz tu wszystko: od ekskluzywnych butików po ogromne akwarium, lodowisko, a nawet wodospad wewnątrz budynku. Jeśli jesteś fanem zakupów, to przygotuj się na pustki w portfelu – tutejsze sklepy potrafią skutecznie odchudzić każdy budżet.
Wieczorem koniecznie odwiedź Dubai Fountain – pokaz tańczących fontann przy dźwiękach muzyki to coś, co zostaje w pamięci na długo. Ja za każdym razem czuję ciarki, kiedy widzę te synchronizowane z muzyką strumienie wody wystrzeliwujące na wysokość kilkudziesięciu metrów!
A dla tych, którzy chcą poczuć klimat „starego” Dubaju, polecam wycieczkę do dzielnicy Al Fahidi i przeprawę przez Dubai Creek tradycyjną łodzią abra. Za kilka dirhamów możesz poczuć się jak w „Baśniach tysiąca i jednej nocy”. Miejscowe souks (targi) z przyprawami i złotem to również niesamowite doświadczenie dla zmysłów.
Abu Zabi – kulturalna stolica z luksusowym sznytem
Tylko półtorej godziny jazdy od Dubaju znajduje się Abu Zabi – oficjalna stolica ZEA, która ma zupełnie inny charakter niż jej głośny sąsiad. Tu życie płynie jakby wolniej, a miasto wydaje się bardziej uporządkowane i przestronne.
Największą perełką Abu Zabi jest bez wątpienia Wielki Meczet Szejka Zayeda. Mówię wam – zdjęcia nie oddają ogromu i piękna tego miejsca! Biały marmur, złote elementy, największy ręcznie tkany dywan na świecie i kryształowe żyrandole, które kosztowały majątek. Wstęp jest darmowy, ale trzeba się odpowiednio ubrać. Panie muszą mieć zakryte ramiona, nogi oraz włosy, ale bez paniki – na miejscu można wypożyczyć tradycyjny strój abaya.
Jeśli jesteś fanem adrenaliny, koniecznie odwiedź Ferrari World – park tematyczny z najszybszym roller coasterem na świecie. Formula Rossa rozpędza się do 240 km/h w zaledwie kilka sekund! Pamiętam swój pierwszy przejazd – myślałem, że dusza wyjdzie mi przez uszy, ale było warto!
Abu Zabi to również dom dla Luwru Abu Zabi – pierwszej filii słynnego muzeum poza Francją. Budynek sam w sobie jest dziełem sztuki z charakterystyczną kopułą, przez którą prześwieca słońce, tworząc efekt „deszczu światła”. Nawet jeśli nie jesteś fanem sztuki, to i tak warto zajrzeć choćby dla samej architektury.
Plaże w Abu Zabi – relaks w wielkomiejskim stylu
Osobny akapit należy się plażom w Abu Zabi. Corniche Beach to długa, piaszczysta plaża miejska z błękitną wodą i widokiem na panoramę miasta. Plaża jest świetnie utrzymana, podzielona na strefy dla rodzin, singli i dla pań. Wstęp jest płatny, ale wynosi zaledwie kilkanaście dirhamów. Jeśli wolisz bardziej ekskluzywne doświadczenie, sprawdź prywatne plaże przy hotelach, takich jak Emirates Palace – tam za drogie leżaki zapłacisz pełnym komfortem i obsługą na poziomie.
Ras Al Khaimah – emiracki raj dla aktywnych
Masz dość wielkomiejskiego zgiełku i sztucznego blichtru? Ras Al Khaimah to emirat dla ciebie! Położony na północy ZEA, oferuje bardziej autentyczne doświadczenie, piękne plaże i góry Hadżar na wyciągnięcie ręki.
To jeden z moich ulubionych emiratów, głównie dlatego, że ceny są tu zdecydowanie niższe niż w Dubaju czy Abu Zabi, a jakość resortów all-inclusive nie ustępuje tym z popularniejszych lokalizacji. Plaże są mniej zatłoczone, a woda w Zatoce Perskiej równie ciepła i krystalicznie czysta.
Jeśli szukasz adrenaliny, musisz spróbować najdłuższej na świecie tyrolki Jebel Jais Flight. Mkniesz z prędkością do 160 km/h na wysokości 1680 metrów nad poziomem morza! Widoki są tak niesamowite, że zapominasz o strachu. A po wszystkim możesz się pochwalić certyfikatem potwierdzającym, że przeżyłeś przejazd najdłuższą tyrolką świata.
Dla miłośników historii Ras Al Khaimah to również gratka – znajdziesz tu starożytne fortyfikacje, w tym fort Dhayah z XVIII wieku, który oferuje panoramiczny widok na emirat. To świetna okazja, żeby poznać historię regionu sprzed boomu naftowego.
Szardża – kulturalne serce ZEA
Tuż obok Dubaju leży Szardża – emirat często pomijany przez turystów, a zupełnie niesłusznie! To prawdziwa skarbnica kultury arabskiej, nazywana kulturalną stolicą ZEA, gdzie znajdziesz liczne muzea, galerie sztuki i tradycyjne targowiska.
Szardża jest zdecydowanie bardziej konserwatywna niż inne emiraty – obowiązuje tu całkowity zakaz spożywania alkoholu, a dress code jest bardziej restrykcyjny. Dla wielu turystów to minus, ale jeśli chcesz zobaczyć bardziej autentyczną stronę kultury arabskiej, to właśnie tu ją znajdziesz.
Warto odwiedzić Muzeum Cywilizacji Islamskiej, które mieści się w dawnym suku. Dowiesz się tam mnóstwa ciekawostek o historii islamu i zobaczysz imponującą kolekcję artefaktów. Sobotnie targowisko Souq Al Arsah to najstarszy targ w ZEA – idealne miejsce, żeby kupić tradycyjne pamiątki, przyprawy czy biżuterię bez turystycznej marży znanej z Dubaju.
Adżman i Umm Al-Kajwajn – nieodkryte perełki
Jeśli naprawdę chcesz zejść z utartego szlaku, rozważ wizytę w najmniejszych emiratach – Adżmanie lub Umm Al-Kajwajn. Te maleńkie emiraty rzadko goszczą zagranicznych turystów, co daje wyjątkową okazję do zobaczenia codziennego życia lokalnych mieszkańców.
Adżman słynie z produkcji tradycyjnych arabskich łodzi dhow. Wzdłuż wybrzeża możesz zobaczyć stocznie, gdzie nadal buduje się te jednostki według wielowiekowej tradycji. To fascynujący widok, szczególnie w czasach, gdy wszystko produkuje się masowo.
Umm Al-Kajwajn to z kolei raj dla miłośników ptaków – rezerwat na wyspie Al Sinniyah przyciąga ornitologów z całego świata. Jeśli szukasz spokoju i kontaktu z naturą, trudno o lepsze miejsce w ZEA.
Praktyczne wskazówki na koniec
Kiedy jechać? Najlepszy czas na wizytę w ZEA to okres od listopada do kwietnia, kiedy temperatury są znośne (ok. 20-30°C). Latem rtęć w termometrze potrafi przekraczać 45°C, a do tego dochodzi wysoka wilgotność – uwierz mi, spacerowanie wtedy po mieście to prawdziwa mordęga!
Jak się przemieszczać? Między emiratami najwygodniej podróżować wynajętym autem – drogi są świetnej jakości, a paliwo tanie. W Dubaju i Abu Zabi działa też sprawna komunikacja miejska, w tym metro w Dubaju, które dociera do większości atrakcji turystycznych.
Co z alkoholem? To częste pytanie turystów. W hotelach i licencjonowanych restauracjach alkohol jest dostępny (poza Szardżą), ale ceny potrafią przyprawić o zawrót głowy. Pamiętaj, że publiczne spożywanie alkoholu i bycie pod jego wpływem w miejscach publicznych jest surowo zabronione.
Zjednoczone Emiraty Arabskie to kraj kontrastów, gdzie każdy znajdzie coś dla siebie. Niezależnie od tego, czy marzysz o luksusowych zakupach, plażowaniu w pięciogwiazdkowym resorcie, czy przygodach na pustyni – ZEA ma to wszystko w pakiecie. A najlepsze jest to, że poszczególne emiraty różnią się od siebie charakterem, więc podczas jednej podróży możesz doświadczyć wielu różnych klimatów. Może właśnie dlatego tak wielu turystów, w tym i ja, wraca tu z przyjemnością za każdym razem!
