Honsiu – Serce Japonii i jej największa wyspa

Japonia to kraj, który kryje w sobie niesamowite bogactwo kulturowe, przyrodnicze i historyczne. A jego bijącym sercem jest bez wątpienia Honsiu – największa z japońskich wysp. To właśnie tutaj znajdują się najpopularniejsze miasta, ikoniczne zabytki i spektakularne krajobrazy. Podróż przez Honsiu to jak podróż przez esencję Japonii – z jednej strony futurystyczne metropolie, z drugiej – tradycyjne świątynie i malownicze wioski. Wybierzmy się więc w fascynującą podróż po wyspie, która skupia w sobie wszystko, co najlepsze w Kraju Kwitnącej Wiśni.

Czym właściwie jest Honsiu?

Honsiu (lub Honshū, jak piszą bardziej formalni japoniści) to dosłownie „główna wyspa” Japonii – i nie ma w tej nazwie ani krztyny przesady. Z powierzchnią około 228 000 km² zajmuje ponad 60% terytorium całego kraju i jest siódmą największą wyspą na świecie. Wyobraźcie sobie wyspę wielkości mniej więcej dwóch trzecich Polski, ale z górami zajmującymi lwią część terenu!

To właśnie na Honsiu mieszka zdecydowana większość z 126-milionowej populacji Japonii. Tutaj też znajdują się najważniejsze japońskie miasta: Tokio (obecna stolica), Kioto (dawna stolica), Osaka, Kobe, Nagoja, Hiroszima… Lista ciągnie się jak makaron udon podczas wciągania pałeczkami. Nic dziwnego, że dla wielu osób Honsiu i Japonia to praktycznie synonimy – przecież kto jadąc pierwszy raz do Japonii, nie odwiedza Tokio i Kioto?

Geograficznie Honsiu przypomina nieco wygiętego łukiem smoka, którego głowa patrzy w kierunku Korei. Wyspę od północy oblewa Morze Japońskie, od południa Morze Wewnętrzne i Ocean Spokojny, a od wschodu sam Ocean Spokojny. Jeśli chodzi o sąsiadów, to na północ od Honsiu znajduje się wyspa Hokkaido (połączona tunelem Seikan), na zachód Kiusiu, a na południowy wschód Sikoku.

Tokio – futurystyczna stolica, która nigdy nie śpi

Bez owijania w bawełnę: Tokio to absolutny kosmos. Metropolia, która liczy około 37 milionów mieszkańców (jeśli wliczymy cały obszar metropolitalny), przytłacza, fascynuje i uzależnia jednocześnie. To miejsce, gdzie tradycyjna japońska kultura zderza się z najbardziej szaloną nowoczesnością, tworząc mieszankę, od której można dostać zawrotu głowy.

Na co dzień Tokio to istny młyn. Pędzący biznesmeni w garniturach, morze ludzi na stacji Shibuya Crossing (słynne skrzyżowanie, gdzie na zielonym świetle przechodzi jednocześnie kilka tysięcy osób), neonowe szaleństwo dzielnicy Shinjuku, ekscentryczni nastolatkowie w dzielnicy Harajuku. Wszystko tu pędzi na złamanie karku – no, chyba że utkniesz w porannych korkach w metrze, gdzie „upychacze” (tak, to prawdziwa praca!) wciskają pasażerów do wagonów.

Ale wystarczy skręcić w boczną uliczkę, by znaleźć oazę spokoju – tradycyjną herbaciarnię, maleńki bar z ramenem na 8 osób, gdzie mistrz od 40 lat gotuje ten sam, doskonały bulion, czy świątynię Meiji, gdzie w cieniu potężnych drzew można zapomnieć, że jest się w centrum megalopolis.

Co warto zobaczyć w Tokio? Lista jest tak długa, że można by napisać osobny artykuł! Na pewno wieżę Tokyo Skytree, dzielnicę Asakusa z zabytkową świątynią Senso-ji, targ rybny Tsukiji (a właściwie jego następcę, Toyosu), nowoczesną dzielnicę Odaiba i Pałac Cesarski. A jeśli macie szczęście trafić na sezon kwitnienia wiśni (hanami), to nie ma lepszego miejsca niż park Ueno!

Góra Fudżi – symbol Japonii i obiekt kultu

Hej, a wiecie co jest najlepsze w Górze Fudżi? To, że czasami widać ją z… Tokio! Tak, ta ikoniczna, pokryta śniegiem górka, która zdobi miliony pocztówek i kimon, jest tak naprawdę aktywnym wulkanem (spokojnie, ostatni wybuch był w 1707 roku) i najwyższym szczytem Japonii, wznoszącym się na wysokość 3776 m n.p.m.

Japończycy od wieków czczą Fudżi-san (tak, to ten sam „-san”, którego używają jako grzecznościowego „pan/pani”, ale tutaj oznacza po prostu „górę”) jako święte miejsce. Dla shintoistów to bóstwo, dla buddystów – miejsce medytacji, a dla zwykłych śmiertelników – cel pielgrzymki, którą warto odbyć przynajmniej raz w życiu.

Oficjalny sezon wspinaczkowy trwa tylko dwa miesiące – od początku lipca do końca sierpnia. W tym czasie szlaki są zatłoczone jak japońskie pociągi w godzinach szczytu, a na górze można poczuć się jak na deptaku w popularnym kurorcie. Ale przeżycie jest warte zachodu – zwłaszcza jeśli zaplanujecie wejście na szczyt tak, by podziwiać wschód słońca (tzw. „goraiko”). Ten widok Japończycy określają jako „szacudne” – połączenie szału i cudowności!

Jeśli nie macie ochoty na wspinaczkę, górę można podziwiać z oddali – najsłynniejsze widoki rozpościerają się z okolic Pięciu Jezior Fudżi (Fuji Goko) na północy oraz z miasta Shizuoka na południu.

Park Narodowy Fuji-Hakone-Izu – więcej niż sama góra

Okolice Fudżi to nie tylko sam wulkan, ale cały Park Narodowy Fuji-Hakone-Izu. Hakone to popularny region wypoczynkowy z gorącymi źródłami (onsen), gdzie można wymoczyć zmęczone miejskim zgiełkiem ciało. Znajduje się tu również słynne jezioro Ashi, po którym pływają repliki statków pirackich (tak, dobrze czytacie!). Z kolei półwysep Izu to raj dla miłośników nadmorskich kurortów, z pięknymi plażami i spektakularnymi klifami.

Ciekawostką jest, że w pobliżu Hakone znajduje się słynna „Dolina Owakudani” – aktywny obszar wulkaniczny, gdzie w siarczanych źródłach gotuje się… jajka! Te czarne jak węgiel „kuro-tamago” mają podobno przedłużać życie o 7 lat (za każde zjedzone jajko). Nie wiem jak wy, ale ja, będąc tam, zjadłem dwa – tak na wszelki wypadek!

Kioto – gdzie tradycyjna Japonia żyje pełnią życia

Jeśli Tokio to głowa Japonii, to Kioto jest bez wątpienia jej duszą. Przez ponad 1000 lat (od 794 do 1868 roku) było stolicą kraju i siedzibą cesarza. I choć straciło ten status na rzecz Tokio, to właśnie tutaj najlepiej można poczuć prawdziwego ducha dawnej Japonii.

Miasto może pochwalić się ponad 1600 świątyniami buddyjskimi, 400 chramami shinto i kilkunastoma zamkami i pałacami. Najsłynniejsze miejsca? Złoty Pawilon (Kinkaku-ji) odbijający się w tafli stawu, bambusowy gaj w dzielnicy Arashiyama, gdzie wysokie łodygi bambusa tworzą zielone tunele, świątynia Kiyomizu-dera zawieszona na zboczu góry czy świątynia Fushimi Inari-taisha z tysiącami pomarańczowych bram torii ustawionych jedna za drugą.

W Kioto warto też zapuścić się w zakamarki dzielnicy Gion – tradycyjnej dzielnicy rozrywki, gdzie można (jeśli dze wam szczęście) spotkać prawdziwe gejsze i maiko (uczennice gejsz) przemykające uliczkami między występami. Nie róbcie im jednak zdjęć bez pozwolenia – to nie eksponaty muzealne, tylko artystki spieszące się do pracy!

A skoro już o pracy mowa – w Kioto musicie spróbować lokalnych specjałów. Kaiseki-ryori, czyli tradycyjny, wielodaniowy posiłek, to prawdziwe dzieło sztuki. Każde danie jest jak miniaturowy ogród – pięknie ułożone, wykorzystujące sezonowe składniki i techniki kulinarne rozwijane przez stulecia. Niebo w gębie, serio!

Hiroszima – miasto, które powstało z popiołów

Nie da się mówić o Honsiu bez wspomnienia o Hiroszimie. Miasto, które 6 sierpnia 1945 roku zostało zniszczone przez pierwszą bombę atomową użytą podczas wojny, jest dziś symbolem pokoju i przestrogą dla całego świata.

Centrum miasta zajmuje Park Pokoju z Muzeum Pokoju, które dokumentuje tragedię i jej następstwa. Najbardziej przejmującym elementem jest jednak tzw. Kopuła Bomby Atomowej – szkielet budynku, który jako jeden z niewielu przetrwał eksplozję, i który pozostawiono jako memento.

Ale współczesna Hiroszima to nie tylko bolesna historia. To tętniące życiem miasto, znane z pysznej okonomiyaki (rodzaj placka z różnymi dodatkami) w stylu Hiroshima, które tutaj jest grubsze i bardziej „wypasione” niż w innych regionach. To też brama do wyspy Miyajima z jej słynną „pływającą” bramą torii – jednym z trzech najpiękniejszych widoków Japonii.

Japońskie Alpy – nieodkryta perełka Honsiu

Środkowa część Honsiu to tzw. Japońskie Alpy – pasma górskie, które dzielą wyspę na część pacyficzną i część od strony Morza Japońskiego. To raj dla miłośników trekkingu, narciarstwa i onsenów (gorących źródeł).

Najbardziej znane miasta w tym regionie to Nagano (gospodarz Zimowych Igrzysk Olimpijskich w 1998 roku), Takayama (znana z doskonale zachowanego starego miasta i festiwali) oraz Matsumoto (z jednym z najpiękniejszych zamków w Japonii).

Wisienką na torcie jest jednak wioska Shirakawa-go, wpisana na listę UNESCO. Jej charakterystyczne domy z wysokimi, stromymi dachami pokrytymi strzechą (w stylu gassho-zukuri, czyli „złożone ręce”) wyglądają zupełnie bajecznie, zwłaszcza zimą, gdy pokrywa je gruba warstwa śniegu. A wiecie, dlaczego mają takie dziwne dachy? Bo kiedyś na poddaszach hodowano jedwabniki i potrzebna była duża przestrzeń – sprytne, nie?

Planując podróż po Honsiu

Honsiu to wyspa tak ogromna i różnorodna, że trudno ją poznać podczas jednej wizyty. Dlatego warto dobrze zaplanować podróż, skupiając się na konkretnym regionie lub temacie.

Na szczęście poruszanie się po wyspie jest banalnie proste dzięki sieci superszybkich pociągów Shinkansen, które ze swoją punktualnością zawstydziłyby szwajcarskie zegarki. Bilet na cały system, czyli słynny Japan Rail Pass, to najlepszy przyjaciel turysty (choć trzeba go kupić przed przyjazdem do Japonii!).

Najlepszy czas na odwiedziny? Zdecydowanie wiosna (kwiecień, maj) – dla kwitnących wiśni, oraz jesień (listopad) – dla spektakularnych kolorów klonów. Lato bywa upalne i wilgotne (jak w saunie!), a zima… cóż, jest zimna, ale za to mniej turystów i piękne widoki ośnieżonych krajobrazów.

Honsiu to esencja Japonii – miejsce, gdzie nowoczesność splata się z tradycją, tworząc fascynujący kalejdoskop doznań. To wyspa kontrastów, która potrafi jednocześnie oszołomić i uspokoić, zaskoczyć i zachwycić. Nie ma znaczenia, czy jesteście miłośnikami wielkich metropolii, malowniczych krajobrazów, historycznych zabytków, czy kulinarnych przeżyć – tu każdy znajdzie coś dla siebie. A gdy już raz złapiecie bakcyla, będziecie chcieli wracać, by odkrywać kolejne skarby tej niezwykłej wyspy. Bo jak mówi japońskie przysłowie: „Góra Fudżi raz zobaczona, będzie wiecznie w sercu noszona”.

Inne artykuły

Aparaty słuchowe zimą – jak chronić je przed mrozem i wilgocią

Artykuł sponsorowany Zima to trudny czas dla aparatów słuchowych. Mróz,...

Dlaczego zaciskasz pięści przez sen? Twoje ciało próbuje ci coś powiedzieć

Wiesz, to dziwne uczucie, prawda? Budzisz się rano, przeciągasz...

Popularne Biznesy w Polsce – Przewodnik po Najczęściej Wyszukiwanych Lokalnych Przedsiębiorstwach

W dzisiejszych czasach polscy konsumenci aktywnie poszukują różnorodnych usług...

Odkrywając Lokalne Biznesy w Polsce – Przewodnik po Różnorodnych Usługach

W Polsce funkcjonuje wiele interesujących lokalnych biznesów, które oferują...