Koniec roku to idealny moment na odcięcie się od codzienności i zafundowanie sobie odrobiny luksusu. Zamiast kolejnych świąt przy rodzinnym stole, wśród tych samych potraw i rozmów, może warto tym razem spakować walizki i ruszyć w świat? Jeśli masz już dość skrobania ziemniaków na Wigilię i zastanawiasz się, jak by to było zjeść świąteczny obiad na plaży albo przywitać Nowy Rok w zupełnie innej strefie czasowej – ten artykuł jest dla Ciebie. Przygotowałam listę miejsc, które pozwolą Ci przeżyć końcówkę roku w sposób, o którym będziesz opowiadać jeszcze przez długie miesiące.
1. Laponia – świąteczna magia w krainie Świętego Mikołaja
Zacznijmy od klasyki, która jednak nigdy się nie nudzi. Finlandia, a dokładniej Laponia, to miejsce, które wręcz stworzone jest do świętowania Bożego Narodzenia. I nie, to nie jest przesada – wyobraź sobie rozległe białe przestrzenie, gdzie śnieg skrzy się w świetle polarnej zorzy, a Ty popijasz grzańca w przytulnej chatce. Bajka, prawda?
Największą atrakcją jest oczywiście wioska Świętego Mikołaja w Rovaniemi, gdzie możesz spotkać osobiście brodatego jegomościa, przekroczyć koło podbiegunowe i nadać kartkę ze specjalnego bożonarodzeniowego urzędu pocztowego. Co więcej, wszystkie te zimowe aktywności, o których marzysz – psie zaprzęgi, skutery śnieżne, narty – są tutaj na wyciągnięcie ręki.
Warto uwzględnić w planach również saunę, która dla Finów jest niemal świętością, oraz spróbowanie lokalnych przysmaków, takich jak pieczony łosoś czy ciasteczka joulutorttu z nadzieniem śliwkowym. Dla wielu osób to wymarzony scenariusz na świąteczny tydzień, choć trzeba przyznać, że nie należy do najtańszych. Cóż, cuda czasem kosztują, ale przecież na święta można sobie pozwolić na szaleństwo, nie?
2. Tajlandia – święta pod palmami
Kompletna odmiana? Proszę bardzo! Jeśli marznące uszy i czerwony nos to nie Twoja bajka, to może warto rozważyć spędzenie świąt w miejscu, gdzie słońce świeci przez cały rok? Tajlandia w grudniu to prawdziwy raj – temperatura w okolicach 30 stopni, a tłumy turystów jeszcze nie tak wielkie jak w szczycie sezonu w styczniu czy lutym.
Phuket, Krabi czy wyspy takie jak Koh Samui oferują bajeczne plaże z białym piaskiem i krystalicznie czystą wodą. Boże Narodzenie spędzone na hamaku, z drinkiem z palemką? Czemu nie! Choć Tajlandia to kraj buddyjski, w turystycznych miejscowościach bez problemu znajdziesz hotele i restauracje oferujące świąteczne menu. Niektóre z nich organizują nawet wigilijne kolacje na plaży – jedząc krewetki z grilla pod rozgwieżdżonym niebem, na pewno nie będziesz tęsknić za śledziem i kapustą!
Co ciekawe, Tajowie uwielbiają świąteczne dekoracje, więc w centrach handlowych i hotelach napotkasz mnóstwo choinek i ozdób – czasem nawet bardziej wystrzałowych niż w Europie. A jeśli zostaniesz do Sylwestra, czekają Cię niesamowite imprezy na plaży z pokazami sztucznych ogni, które odbijają się w wodzie, tworząc magiczny spektakl. Full Moon Party na Koh Phangan to dopiero odlot – tańczenie na plaży do białego rana z ludźmi z całego świata. Takiego Sylwestra nie zapomnisz do końca życia!
3. Jarmarki bożonarodzeniowe w Austrii i Niemczech
Jeśli jednak wolisz pozostać w klimacie europejskich świąt, ale chciałbyś poczuć ich smak w nieco innym wydaniu, austriackie i niemieckie jarmarki bożonarodzeniowe to strzał w dziesiątkę. Wiedeń, Salzburg, Norymberga czy Drezno zamieniają się w grudniu w bajkowe krainy, gdzie zapach grzanego wina i pierników unosi się w powietrzu.
Wiedeński Christkindlmarkt przed ratuszem to jeden z najbardziej znanych jarmarków w Europie. Setki stoisk z rękodziełem, ozdobami świątecznymi i lokalnymi przysmakami, koncerty kolęd, parady i lodowiska – tu naprawdę trudno się nudzić! W Salzburgu jarmark na Placu Katedralnym działa już od ponad 500 lat, więc Austriacy mieli sporo czasu, żeby doprowadzić tę tradycję do perfekcji.
W Niemczech warto odwiedzić Norymbergę – Christkindlesmarkt słynie z Lebkuchen, czyli tamtejszych pierników, które w niczym nie przypominają naszych kruchych ciasteczek. Są miękkie, wilgotne i naszpikowane bakaliami – palce lizać! No i oczywiście grzane wino, które tu występuje w dziesiątkach wersji – z rumem, z pomarańczami, z miodem… Na każdym jarmarku możesz kupić specjalny kubek, który zostanie ci jako pamiątka.
Warto wiedzieć, że większość jarmarków kończy działalność 23-24 grudnia, więc samą Wigilię i święta możesz spędzić już w spokojniejszej atmosferze, delektując się alpejską kuchnią w przytulnej restauracji lub wellness w jednym z licznych hoteli SPA. A jeśli lubisz aktywny wypoczynek, austriackie i niemieckie stoki narciarskie czekają!
4. Nowy Jork – świąteczny klasyk z amerykańskim rozmachem
Nowy Jork w okresie świątecznym to kwintesencja wszystkich filmów bożonarodzeniowych, które kiedykolwiek widziałeś. Choinka na Rockefeller Center, która jest tak wielka, że aż trudno uwierzyć, że to prawdziwe drzewo. Łyżwiarze sunący po lodowisku w Central Parku. Witryny sklepowe na Fifth Avenue, które co roku zamieniają się w prawdziwe dzieła sztuki.
Magii dodaje fakt, że Nowy Jork to miasto, które nigdy nie śpi, więc nawet w Wigilię znajdziesz otwarte restauracje serwujące wykwintne dania. A skoro już o jedzeniu mowa – to gratka dla prawdziwych foodies! Od tradycyjnego indyka po kuchnię z każdego zakątka świata, od przytulnych kawiarni po restauracje z gwiazdkami Michelin – każdy znajdzie coś dla siebie.
No i oczywiście Sylwester na Times Square! To jedna z tych rzeczy, które trzeba przeżyć choć raz w życiu. Słynna kryształowa kula (Ball Drop), odliczanie z milionem ludzi z całego świata i to niesamowite uczucie, że uczestniczysz w czymś wyjątkowym. Ale uwaga – jeśli planujesz tam być, musisz uzbroić się w cierpliwość. Ludzie zajmują miejsca już od wczesnych godzin popołudniowych, a opuszczenie raz zajętego miejsca kończy się tym, że już nie wrócisz. Nie ma też dostępu do toalet, więc… sam wiesz. Ale hej, są rzeczy, dla których warto się poświęcić!
5. Madera – Sylwester z najpiękniejszymi fajerwerkami w Europie
Portugalska wyspa Madera ma swój własny mikroświat i mikroklimat. W grudniu, kiedy w Polsce trzęsiemy się z zimna, tam temperatury oscylują wokół przyjemnych 20°C. Dzięki temu możesz połączyć zwiedzanie z relaksem na plaży czy wędrówkami po górskich szlakach.
Jeśli wybierzesz się tam na święta, zobaczysz, jak miejscowi obchodzą Missa do Galo – pasterkę o północy, po której rodziny zbierają się przy stole, by zjeść tradycyjną przekąskę carne vinho e alhos (mięso marynowane w winie i czosnku). To świetna okazja, by doświadczyć lokalnej kultury, zwłaszcza że Maderczycy są bardzo otwarci i gościnni.
Ale prawdziwym hitem jest sylwestrowy pokaz sztucznych ogni w Funchal, stolicy wyspy. Jest on wpisany do Księgi Rekordów Guinnessa jako największy na świecie! Wyobraź sobie ogromną zatokę otoczoną górami, które tworzą naturalny amfiteatr, a na tym tle eksplozje kolorów odbijające się w wodzie. Show trwa zwykle około 10 minut, ale intensywność i skala sprawiają, że dech zapiera! Wielu turystów wybiera rejs statkiem, by podziwiać fajerwerki z wody – to niezapomniane doświadczenie.
Po wszystkim, kluby i restauracje w Funchal tętnią życiem do białego rana. Koniecznie skosztuj ponchy – lokalnego napoju z rumu, miodu i soku z cytryny, który rozgrzewa i wprawia w imprezowy nastrój. Następnego dnia możesz zregenerować siły na jednej z wulkanicznych plaż lub w zatoce Machico z przywiezionym z Maroka piaskiem.
Moja rada: jeśli wybierasz Maderę, zarezerwuj nocleg z dużym wyprzedzeniem. W sylwestrowy okres ceny szybują w górę, a najlepsze miejsca z widokiem na zatokę rozchwytywane są już latem!
6. Dubaj – luksus w wersji bliskowschodniej
Jeśli szukasz prawdziwie szampańskiej zabawy i nie liczysz się z kosztami, Dubaj powinien znaleźć się na szczycie Twojej listy. To miasto, które żyje według zasady „wyżej, szybciej, bardziej luksusowo”. W okresie świątecznym centrum handlowe Dubai Mall zamienia się w zimową krainę czarów, a choinka w hotelu Emirates Palace jest przystrojona prawdziwymi klejnotami!
Co ciekawe, mimo że Zjednoczone Emiraty Arabskie to kraj muzułmański, Boże Narodzenie jest tam hucznie obchodzone, głównie ze względu na międzynarodowy charakter Dubaju. Hotele prześcigają się w organizowaniu wystawnych świątecznych brunchy, a restauracje oferują specjalne menu. Możesz więc zjeść tradycyjnego indyka z wszystkimi dodatkami… siedząc przy stole ustawionym na plaży!
Ale prawdziwym powodem, dla którego warto spędzić w Dubaju Sylwestra, są tamtejsze pokazy fajerwerków. Szczególnie spektakularnie wygląda to przy Burj Khalifa – najwyższym budynku świata. Cała fasada zamienia się w gigantyczny ekran, na którym wyświetlane są animacje, a do tego synchronizowane są lasery, światła i oczywiście fajerwerki. To show z takim rozmachem, że niektórzy twierdzą, iż po zobaczeniu tego, każdy inny pokaz wydaje się już mdły.
Jeśli jednak wolisz bardziej kameralną atmosferę, możesz zarezerwować kolację w jednej z restauracji z widokiem na pokaz lub wybrać się na rejs dhow (tradycyjną łodzią) po Zatoce Perskiej. A 1 stycznia? Może poranek na nartach w krytym stoku Ski Dubai, a popołudnie spędzone na plaży? W Dubaju wszystko jest możliwe!
Nie da się ukryć, że taka wycieczka do solidne uderzenie w portfel, ale jeśli marzysz o sylwestrze, który przejdzie do historii, to zdecydowanie warto rozważyć tę opcję. W końcu nie co dzień wita się Nowy Rok w jednym z najbardziej ekstrawaganckich miejsc na ziemi!
Niezależnie od tego, który kierunek wybierzesz, spędzenie świąt i Nowego Roku za granicą to świetny sposób na oderwanie się od codzienności i naładowanie baterii przed kolejnym rokiem. Może to też być początek nowej, osobistej tradycji? A Ty, gdzie spędzisz tegoroczne święta?
