Czarnogóra – kraj mniejszy od naszego województwa podkarpackiego, a tyle w nim cudów, że głowa mała! Kiedy po raz pierwszy wylądowałam w Podgoricy, nie spodziewałam się, że ten niewielki skrawek Bałkanów tak bardzo mnie oczaruje. Krystalicznie czyste morze, majestatyczne góry, zabytkowe miasteczka i serdeczni ludzie – to wszystko sprawia, że Czarnogóra to idealne miejsce na wakacje. Przygotowałam dla Was listę 10 miejsc, które koniecznie musicie zobaczyć podczas podróży do tego urokliwego kraju. Uwaga – po przeczytaniu artykułu natychmiast zaczynacie szukać biletów!
1. Stare Miasto w Kotorze – perła Adriatyku
Jeśli mielibyście zobaczyć tylko jedno miejsce w Czarnogórze, niech to będzie właśnie Kotor. To średniowieczne miasto położone w zatoce Boka Kotorska jest niczym żywa pocztówka! Stare Miasto (Stari Grad) zostało wpisane na listę UNESCO i naprawdę nie ma się co dziwić. Wąskie, kręte uliczki, urocze placyki, kamienne domy z czerwonymi dachami – wszystko to sprawia, że czujesz się jak w filmie kostiumowym.
Co warto tu zobaczyć? Koniecznie wdrap się na mury obronne (uwaga: pot będzie lał się strumieniami, ale widoki wynagrodzą każdą kroplę!). Z góry Zatoka Kotorska wygląda jak fiord, choć tak naprawdę jest to zatopiona dolina rzeczna. W samym mieście zajrzyj do Katedry św. Trifona, Kościoła św. Łukasza czy Pałacu Księcia. I koniecznie zgub się w labiryncie uliczek – to najlepszy sposób na odkrycie uroku tego miasta.
Moja rada? Wstań bladym świtem i odwiedź Kotor, zanim zejdą się tłumy turystów z wielkich wycieczkowców. Rano miasto należy tylko do ciebie, kotów (których jest tu całe mnóstwo) i miejscowych otwierających swoje sklepy. Magiczny moment!
2. Budva – czarnogórskie Miami
Budva to najpopularniejszy kurort w Czarnogórze, nazywany czasem „małym Miami”. Jeśli lubisz imprezować do białego rana, to miejsce jest dla Ciebie! Ale nie tylko – Stare Miasto Budvy (Stari Grad) to przepiękne miejsce z murami obronnymi z XV wieku, które zdecydowanie warto odwiedzić.
Tutaj życie toczy się na plażach – największą popularnością cieszy się Slovenska Plaža, ale jeśli chcesz uniknąć tłumów, poszukaj mniejszych zatoczek w okolicy. Wieczorem koniecznie przejdź się nadmorską promenadą, gdzie znajdziesz mnóstwo restauracji serwujących świeże owoce morza. A potem… cóż, kluby i bary czekają!
Z Budvy możesz też wybrać się łodzią na Wyspę św. Mikołaja, zwaną przez miejscowych „Hawajami” – przysięgam, widok na miasto z morza jest wart każdej wydanej na rejs pieniędzy!
3. Jezioro Szkoderskie – raj dla miłośników przyrody
Wyobraź sobie największe jezioro na Bałkanach, które w dodatku leży na granicy dwóch państw – Czarnogóry i Albanii. Właśnie takim cudem natury jest Jezioro Szkoderskie! To prawdziwy raj dla ornitologów i wszystkich miłośników dzikiej przyrody – można tu spotkać ponad 270 gatunków ptaków, w tym pelikany kędzierzawe, które są symbolem tego miejsca.
Najlepszy sposób na zwiedzanie? Wynajmij łódź w jednej z wiosek nad jeziorem (polecam Virpazar) i popłyń na wycieczkę przez trzcinowiska i lilie wodne. Koniecznie spróbuj lokalnych specjałów – wędzonego karpia czy rakiji (miejscowa wódka owocowa) z miodu. Palce lizać!
Kiedy byłam tam ostatnim razem, miałam szczęście trafić na lokalnego przewodnika, który pokazał nam ukryte zatoczki i opowiedział masę historii o przemytnikach, którzy kiedyś operowali na jeziorze. Takich rzeczy nie znajdziesz w przewodnikach!
4. Park Narodowy Durmitor – raj dla górskich wędrowców
Jeśli myślisz, że Czarnogóra to tylko plaże, to grubo się mylisz! Park Narodowy Durmitor to miejsce, gdzie góry wyrastają prosto z ziemi jak gigantyczne zęby. Znajdziesz tu 48 szczytów powyżej 2000 m n.p.m., a najwyższy – Bobotov Kuk – sięga 2523 metrów. Jak dla mnie – istny raj dla piechurów!
Sercem parku jest miasteczko Žabljak, skąd startuje większość szlaków turystycznych. Koniecznie odwiedź Czarne Jezioro (Crno jezero) – to najbardziej fotografowane miejsce w parku, a widok odbijających się w wodzie iglastych lasów i górskich szczytów zapiera dech w piersiach. Serio, telefon będzie rozgrzany od robienia zdjęć!
A dla tych, którzy szukają mocnych wrażeń – obowiązkowo raft po rzece Tara, płynącej najgłębszym kanionem Europy. Spływ między wysokimi na 1300 metrów ścianami kanionu to coś, czego nie zapomnisz do końca życia!
5. Wyspa Świętego Stefana – luksus na małej wysepce
Ta maleńka wysepka połączona z lądem wąskim przesmykiem to prawdziwa ikona Czarnogóry. Kiedyś rybacka wioska, dziś ekskluzywny kompleks hotelowy Aman Sveti Stefan, gdzie za jedną noc trzeba zapłacić tyle, co za cały tydzień „normalnych” wakacji. Ale nie ma co narzekać – warto przyjechać tu choćby po to, by zrobić sobie zdjęcie z tego słynnego punktu widokowego nad wyspą.
Chociaż sama wyspa jest dostępna tylko dla gości hotelu (chyba że masz grubo wypchaną kiesę), to plaże po obu stronach przesmyku są częściowo otwarte dla wszystkich. Szczególnie urokliwa jest różowa plaża, która swoją barwę zawdzięcza specyficznemu rodzajowi piasku.
Ciekawostka: tu odpoczywali m.in. Sophia Loren, Kirk Douglas czy Claudia Schiffer. Teraz możesz się pochwalić znajomym, że plażowałeś(aś) tam, gdzie światowe gwiazdy!
6. Stary Bar – miasto duchów
Stary Bar (Stari Bar) to miejsce, które ma klimat jak z „Gry o tron”. Opuszczone miasto położone na zboczu góry Rumija zostało zniszczone podczas trzęsienia ziemi w 1979 roku i nigdy nie odbudowano go w całości. Dzisiaj to fascynujący kompleks ruin, gdzie można zobaczyć pozostałości ponad 200 budynków, w tym kościołów, meczetów i pałaców.
Spacerując po brukowanych uliczkach między kamiennymi murami, naprawdę czujesz ducha historii. A widoki na współczesne miasto Bar i wybrzeże Adriatyku? Bajka!
Po zwiedzaniu koniecznie zjedz obiad w jednej z restauracji u podnóża starówki. Lokalne dania są przepyszne, a do tego podawane z widokiem na starożytne mury. I jeszcze jedno – po drodze do Starego Baru nie przegap słynnego drzewa oliwnego (Stara Maslina), które ma ponoć ponad 2000 lat!
7. Zatoka Kotorska – fjord południowej Europy
Zatoka Kotorska (Boka Kotorska) to jeden z najbardziej malowniczych zakątków wybrzeża Adriatyku. Często nazywana jedynym fiordem południowej Europy (choć tak naprawdę to zatopiona dolina rzeczna), zachwyca stromymi zboczami gór opadającymi prosto do morza.
Najlepszym sposobem na zwiedzanie zatoki jest rejs statkiem lub przejażdżka samochodem wokół jej brzegów. Po drodze zatrzymaj się w urokliwych miasteczkach: Perast, Risan czy Herceg Novi. Każde ma swój niepowtarzalny charakter i oferuje coś innego.
W Peraście koniecznie odwiedź sztuczne wyspy: Gospa od Škrpjela (Matki Boskiej na Skale) i Sveti Đorđe (Św. Jerzego). Pierwsza powstała przez zatopienie starych statków i skał, a znajduje się na niej piękny kościół z XVII wieku. Do dziś miejscowi kultywują tradycję Fašinada – w lipcu wypływają łodziami, by dorzucić kamienie do fundamentów wyspy. Jak dla mnie – totalny odjazd!
8. Ulcinj – orientalny klimat i niekończące się plaże
Ulcinj to najbardziej na południe wysunięte miasto Czarnogóry, położone tuż przy granicy z Albanią. Ma zupełnie inny klimat niż reszta wybrzeża – czuć tu wyraźne wpływy orientalne, widoczne w architekturze i kulturze. Większość mieszkańców to Albańczycy wyznający islam, co dodaje miastu egzotycznego charakteru.
Największym skarbem Ulcinja jest Velika Plaža – 13-kilometrowa piaszczysta plaża, która ciągnie się aż do albańskiej granicy. To raj dla kitesurferów i wszystkich, którzy marzą o niekończącym się piasku. Mniej znana, ale równie urokliwa jest Ada Bojana – wyspa u ujścia rzeki Bojany do Adriatyku, z dzikimi plażami i świetną ofertą dla naturystów (tak, tak, plaże dla golasów też tu są!).
A wieczorem? Koniecznie odwiedź Starą Cytadelę, skąd rozpościera się fenomenalny widok na zachód słońca. Przy odrobinie szczęścia trafisz na lokalny koncert lub występ folklorystyczny – czysty Bałkański klimat!
9. Monastyr Ostrog – cuda na klifie
Jeśli jest jedno miejsce w Czarnogórze, które robi absolutne wrażenie bez względu na religijne przekonania, to jest nim Monastyr Ostrog. Ta biała świątynia wykuta w niemal pionowej skale na wysokości 900 metrów nad poziomem morza to prawdziwy cud architektury i ludzkiej determinacji.
Monastyr został założony w XVII wieku przez biskupa Vasilije, którego doczesne szczątki do dziś spoczywają w jaskini-kaplicy. Co roku tysiące pielgrzymów przybywają tu, wierząc w cudowną moc relikwii. Niektórzy wspinają się na bosaka lub nawet na kolanach – szacun dla wytrwałości!
Dla niewierzących też jest to niezwykłe przeżycie – widoki z monastyru na dolinę rzeki Zety zapierają dech w piersiach, a sama konstrukcja budowli wciśniętej w skalną półkę jest absolutnie niesamowita. I jeszcze ciekawostka – mnisi, którzy tu mieszkają, są niezwykle gościnni, choć życie w tak odosobnionym miejscu musi być nie lada wyzwaniem!
10. Góra Lovćen i mauzoleum Piotra II Petrovicia-Njegoša
Na koniec coś, co łączy przyrodę, historię i zapierające dech widoki. Lovćen to nie tylko góra, ale symbol czarnogórskiej tożsamości narodowej. To właśnie od jej czarnych, zalesionych stoków wzięła się nazwa kraju – Crna Gora.
Na szczycie Jezerski Vrh (1657 m n.p.m.) znajduje się mauzoleum najsłynniejszego czarnogórskiego władcy i poety – Piotra II Petrovicia-Njegoša. Aby się do niego dostać, musisz pokonać 461 stopni, ale uwierz mi – warto! Z platformy widokowej zobaczysz prawie całą Czarnogórę jak na dłoni: wybrzeże Adriatyku, Zatokę Kotorską, Jezioro Szkoderskie, a przy dobrej pogodzie nawet Albanię i Bośnię!
Wewnątrz mauzoleum znajduje się ogromny posąg Njegoša oraz krypta z jego szczątkami. Cała konstrukcja wykonana z czarnego i białego marmuru robi ogromne wrażenie, szczególnie gdy pomyśli się o logistycznym wyzwaniu, jakim było dostarczenie materiałów na taką wysokość.
Park Narodowy Lovćen otaczający górę to również doskonałe miejsce na wędrówki i pikniki. Lokalne sery i szynka prosciutto z pobliskiej wsi Njeguši to kulinarne skarby, których koniecznie trzeba spróbować po wysiłku związanym ze zdobyciem szczytu.
No i to by było na tyle! Czarnogóra, choć niewielka, ma tak wiele do zaoferowania, że po prostu nie da się zobaczyć wszystkiego w kilka dni. Dlatego warto zaplanować dłuższą wyprawę lub… po prostu wracać tam co roku, jak robię to ja! Każda wizyta odkrywa nowe skarby tego małego, ale jakże urokliwego kraju. Więc pakuj walizki, bo Czarnogóra czeka!
