Koniec koszmaru z COVID-19 w ubezpieczeniach podróżnych: turystom ulży w portfelach i na sercu

Pamiętasz pandemiczne lata, kiedy poważnie zastanawiałeś się, czy wykupienie ubezpieczenia turystycznego ma w ogóle sens, skoro i tak nie obejmowało COVID-19? Dziesiątki tysięcy turystów zostało z ręką w nocniku, gdy pandemia pokrzyżowała ich plany wakacyjne, a firmy ubezpieczeniowe wzruszały ramionami, powołując się na „klauzulę pandemiczną”. Na szczęście te czasy odchodzą do lamusa – najnowsze oferty ubezpieczycieli przestają traktować koronawirusa jak „wyjątek od reguły”. Przeanalizowałem rynek ubezpieczeń turystycznych, by sprawdzić, co naprawdę zmieniło się w podejściu do COVID-19 i czy możemy wreszcie podróżować z większym spokojem.

COVID-19 przestaje być „czarną owcą” w polisach turystycznych

Rewolucja na rynku ubezpieczeń turystycznych stała się faktem. Od połowy 2023 roku wiodący ubezpieczyciele w Polsce stopniowo zaczęli włączać COVID-19 do standardowego zakresu ochrony w polisach podróżnych. Dla mnie jako osoby, która w 2020 roku straciła prawie 4 tysiące złotych na nieodwołanym w porę wyjeździe do Włoch (bo kto wtedy myślał o pandemii?), to prawdziwa ulga.

Co konkretnie się zmieniło? Po pierwsze, większość towarzystw ubezpieczeniowych przestała traktować zachorowanie na COVID-19 jako „zdarzenie wyłączone z ochrony”. Po drugie, najczęściej obejmowana jest nie tylko sama choroba podczas wyjazdu, ale też kwarantanna czy odmowa wjazdu do kraju docelowego z powodu podejrzenia zakażenia.

„Rynek ubezpieczeniowy w końcu dostosował się do rzeczywistości, w której COVID-19 stał się po prostu jedną z wielu chorób zakaźnych, a nie nadzwyczajnym zdarzeniem wymagającym dodatkowych opłat” – mówi Katarzyna Nowak, ekspertka ds. ubezpieczeń turystycznych. „To naturalny proces, którego spodziewaliśmy się od dłuższego czasu.”

Warto jednak mieć na uwadze, że diabeł tkwi w szczegółach. Zakres ochrony związanej z COVID-19 może różnić się w zależności od ubezpieczyciela. Niektóre polisy pokrywają tylko podstawowe koszty leczenia, inne obejmują również koszty zmiany rezerwacji hotelu czy lotu. Zanim kupisz ubezpieczenie, koniecznie sprawdź, co dokładnie obejmuje w kontekście koronawirusa.

Dlaczego ubezpieczyciele zmienili zdanie? Pieniądze i konkurencja!

Nie ma co się oszukiwać – firmy ubezpieczeniowe nie zmieniły swojego podejścia z dobroci serca. Z mojego doświadczenia w branży finansowej wiem, że za każdą taką decyzją stoją twarde kalkulacje biznesowe. W tym przypadku zadziałały dwa kluczowe czynniki.

Pierwszy to oczywiście presja konkurencji. Gdy jeden z większych graczy na rynku zdecydował się włączyć COVID-19 do standardowego zakresu polisy bez dodatkowych opłat, inni musieli pójść w jego ślady, żeby nie tracić klientów. To klasyczny przykład efektu domina w biznesie ubezpieczeniowym.

Drugi czynnik to zmiana oceny ryzyka. COVID-19 stał się w dużej mierze przewidywalny dla aktuariuszy – można oszacować częstotliwość zachorowań, średnie koszty leczenia i procent odwołanych podróży z tego powodu. Kiedy ubezpieczyciel może dokładnie oszacować ryzyko, może je też odpowiednio wycenić i włączyć do standardowej oferty.

„Początkowo firmy ubezpieczeniowe były przerażone nieprzewidywalnością COVID-19 i potencjalnie ogromnymi kosztami odszkodowań” – wyjaśnia dr Marcin Kowalski, ekonomista specjalizujący się w rynku ubezpieczeń. „Dziś, po kilku latach pandemii, dysponują już solidnymi danymi statystycznymi, które pozwalają im precyzyjnie kalkulować ryzyko.”

Czy ubezpieczenia podrożały przez włączenie COVID-19?

To pytanie zadałem sobie, gdy pierwszy raz zobaczyłem ofertę z COVID-19 w standardzie – bo nie ma przecież nic za darmo, prawda? Po przeanalizowaniu kilkunastu ofert z rynku mogę z ulgą powiedzieć, że wzrost cen jest minimalny. Średnia podwyżka dla popularnych kierunków europejskich wynosi około 5-8% w porównaniu do cen sprzed włączenia COVID-19 do ochrony.

Dajmy na to ubezpieczenie tygodniowego wyjazdu do Hiszpanii. Jeszcze rok temu podstawowa polisa kosztowała około 70-90 zł, a rozszerzenie o COVID-19 dokładało dodatkowe 30-50 zł. Dziś standardowa polisa z uwzględnionym COVID-19 kosztuje około 85-105 zł. Łatwo policzyć, że wychodzi taniej niż wcześniej z dodatkiem.

Moim zdaniem to uczciwy deal – płacimy niewiele więcej, a dostajemy znacznie szerszą ochronę. Poza tym, jak mawia moja babcia, „lepiej dmuchać na zimne” – zwłaszcza gdy nie kosztuje to majątku.

Na co uważać? Pułapki nadal istnieją!

Choć sytuacja znacząco się poprawiła, wciąż istnieją haczyki, o których warto wiedzieć. Pierwsza pułapka to limity odpowiedzialności – niektórzy ubezpieczyciele mogą oferować niższe limity na zachorowania związane z COVID-19 niż na inne choroby. Przykładowo, standardowy limit kosztów leczenia za granicą może wynosić 200 000 euro, ale w przypadku COVID-19 – tylko 50 000 euro.

Druga sprawa to kwestia wariantów wirusa. Niektóre polisy zawierają zastrzeżenie, że ochrona obejmuje tylko znane warianty COVID-19 w momencie zawierania umowy. Gdyby pojawił się nowy, szczególnie groźny wariant, teoretycznie mogłoby to stanowić podstawę do odmowy wypłaty odszkodowania.

Kolejna sprawa to podróże do krajów, w których obowiązują ostrzeżenia MSZ. Jeśli ministerstwo oficjalnie odradza podróże do danego kraju z powodu sytuacji epidemiologicznej, ubezpieczyciel może odmówić wypłaty odszkodowania, nawet jeśli COVID-19 jest objęty polisą. Szczególnie w obecnych czasach, gdy sytuacja epidemiologiczna zmienia się jak w kalejdoskopie, warto sprawdzić status kraju docelowego tuż przed wyjazdem.

Jak mawiał mój kolega podróżnik: „Czytaj druczek drobnym maczkiem tak, jakbyś miał się z nim ożenić – bo skutki nieuwagi mogą być równie kosztowne”.

Komu przyda się rozszerzona ochrona COVID-19?

Choć podstawowa ochrona dotycząca COVID-19 jest teraz standardem, w niektórych przypadkach warto rozważyć rozszerzone pakiety, które nadal są dostępne jako dodatki. Szczególnie, gdy:

  • Podróżujesz do krajów z ograniczoną infrastrukturą medyczną, gdzie koszty leczenia i ewentualnej ewakuacji mogą być astronomiczne.
  • Planujesz wyjazd długoterminowy – im dłużej przebywasz za granicą, tym większe ryzyko zachorowania.
  • Masz przewlekłe choroby zwiększające ryzyko ciężkiego przebiegu COVID-19.
  • Rezerwujesz drogie wakacje z dużym wyprzedzeniem – wtedy przydaje się rozszerzenie obejmujące koszty odwołania wyjazdu z powodu zachorowania przed podróżą.

Sam ostatnio wykupiłem takie rozszerzenie przed wyjazdem do Tajlandii. Kosztowało dodatkowe 60 zł, ale dało mi spokój ducha, zwłaszcza że rezerwowałem nietanie noclegi z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem. „W przypadku COVID-19 lepiej mieć za dużo ochrony niż za mało” – jak powiedziała mi agentka, gdy wahałem się nad tym dodatkiem. I trudno się z tym nie zgodzić.

Przyszłość ubezpieczeń turystycznych po pandemii

Co nas czeka na rynku ubezpieczeń podróżnych w najbliższych latach? Moim zdaniem trend włączania COVID-19 do standardowych polis będzie się umacniał, a dodatkowe opłaty za tę ochronę całkowicie znikną. Już teraz widać, że ubezpieczyciele traktują koronawirusa coraz bardziej jak „zwykłą” chorobę, a nie wyjątkowe zagrożenie.

Spodziewam się też, że firmy ubezpieczeniowe będą rozwijać ofertę tzw. „ubezpieczeń od wszystkiego”, które obejmują praktycznie każde zdarzenie losowe – od pandemii po ekstremalne zjawiska pogodowe związane ze zmianami klimatu. Oczywiście za odpowiednio wyższą cenę.

„Pandemia COVID-19 na zawsze zmieniła rynek ubezpieczeń turystycznych” – przewiduje prof. Anna Wiśniewska, socjolożka badająca wpływ pandemii na zachowania konsumentów. „Klienci stali się bardziej świadomi i wymagający, a firmy musiały dostosować się do nowych oczekiwań.”

Jako wieloletni miłośnik podróży mogę tylko przyklasnąć tym zmianom. Pandemia nauczyła nas wszystkich, jak ważne jest dobre ubezpieczenie podczas wyjazdu. A teraz, gdy COVID-19 przestaje być traktowany jako „siła wyższa” wyłączona z ochrony, możemy planować podróże z nieco większym spokojem. Bo chociaż pandemia pokazała nam, że przyszłości nie da się przewidzieć, to przynajmniej możemy się na nią lepiej przygotować. Jak to mówią – przezorny zawsze ubezpieczony!

Inne artykuły

Aparaty słuchowe zimą – jak chronić je przed mrozem i wilgocią

Artykuł sponsorowany Zima to trudny czas dla aparatów słuchowych. Mróz,...

Dlaczego zaciskasz pięści przez sen? Twoje ciało próbuje ci coś powiedzieć

Wiesz, to dziwne uczucie, prawda? Budzisz się rano, przeciągasz...

Popularne Biznesy w Polsce – Przewodnik po Najczęściej Wyszukiwanych Lokalnych Przedsiębiorstwach

W dzisiejszych czasach polscy konsumenci aktywnie poszukują różnorodnych usług...

Odkrywając Lokalne Biznesy w Polsce – Przewodnik po Różnorodnych Usługach

W Polsce funkcjonuje wiele interesujących lokalnych biznesów, które oferują...