Oman bez tajemnic – perła Półwyspu Arabskiego, która zachwyca i zaskakuje

Oman to jeden z tych krajów, o których wciąż niewiele się mówi, a szkoda! Ta perła Półwyspu Arabskiego ma w zanadrzu więcej atrakcji, niż niejeden popularny kierunek turystyczny. Kraj sułtana łączy w sobie orientalną tradycję z nowoczesnością, a przy tym zaskakuje różnorodnością krajobrazów – od pustynnych wydm po zielone oazy i górskie szczyty. Kto by pomyślał, że w kraju kojarzonym głównie z pustynią można zanurzyć się w szmaragdowych wodospadach czy podziwiać fiordy przypominające te z Norwegii? Oman to miejsce, które trzeba odkryć samemu, więc co warto tam zobaczyć?

Muszkat – stolica pełna kontrastów

Na dobry początek wyprawy do Omanu warto zakotwiczyć w stolicy. Muszkat to miasto, które od razu wprowadza nas w klimat tego fascynującego kraju. Tutaj nowoczesność miesza się z tradycją, a wszystko to okraszone jest niesamowitą czystością i porządkiem. Serio, nie spotkałam czystszego arabskiego miasta!

Sercem stolicy jest bez wątpienia Pałac Sułtański (Al Alam Palace) ze swoją charakterystyczną złoto-niebieską fasadą. Co prawda, do środka nie wejdziemy (chyba że jesteśmy głową państwa zaproszoną na audiencję), ale już sam widok z zewnątrz robi wrażenie. Obok pałacu znajdują się dwa portugalskie forty – Mirani i Jalali, które przypominają o kolonialnej przeszłości kraju.

Będąc w Muszkacie, nie można przegapić Wielkiego Meczetu Sułtana Kabusa. To jedna z nielicznych świątyń muzułmańskich w regionie, którą mogą zwiedzać niemuzułmanie. Warto tam zajrzeć choćby dla przepięknego, ręcznie tkanego dywanu, który swego czasu był największym jednoczęściowym dywanem na świecie. Ma ponad 4000 m² i tkało go 600 kobiet przez 4 lata! No i ten żyrandol… Prawdziwe cudo ze Swarovskiego.

Nizwa – historyczne serce Omanu

Jakieś dwie godziny drogi od stolicy leży Nizwa – dawna stolica i jedno z najstarszych miast Omanu. Tutaj czas jakby się zatrzymał. Główną atrakcją jest potężny fort z XVII wieku, z którego roztacza się obłędny widok na całą okolice i pobliskie góry. Wspinaczka na szczyt fortu to niezły wycisk, szczególnie w upale, ale widoki wynagradzają każde potliwe krople.

W piątki w Nizwie odbywa się targ bydła – kawał autentycznego lokalnego folkloru. Handlarze prowadzają swoje kozy i wielbłądy wokół okrągłego placu, a kupcy licytują ceny. Cały ten spektakl zaczyna się bladym świtem, więc trzeba wcześnie wstać, ale warto! Nigdzie indziej nie zobaczycie tak autentycznego kawałka omańskiej codzienności.

Zielone góry – Jebel Akhdar

Kto by pomyślał, że w kraju kojarzonym z pustynią można trafić na zielone, pokryte tarasami uprawnymi góry? A jednak! Jebel Akhdar (Zielone Góry) to prawdziwa oaza w sercu surowego masywu górskiego Hadżar. To jedno z tych miejsc, które kompletnie wywraca do góry nogami nasze wyobrażenia o krajach arabskich.

Na wysokości około 2000 m n.p.m. temperatura jest o dobre 10-15 stopni niższa niż na wybrzeżu, co sprawia, że można tu uprawiać granaty, morele, winogrona, a nawet róże! Tak, róże – z których lokalsi robią wodę różaną używaną zarówno w kuchni jak i kosmetyce. Wiosną, gdy kwitną różane pola, cała okolica wypełnia się ich zapachem. Bajka!

Tutaj też znajdziecie jedne z najlepszych hoteli w Omanie. Nocleg w Alila Jabal Akhdar czy Anantara Al Jabal Al Akhdar Resort do tanich nie należy, ale widok z nieskończonego basenu na krawędzi klifu jest po prostu bezcenny.

Pustynia Wahiba Sands – arabska przygoda jak z Baśni tysiąca i jednej nocy

No dobra, skoro jesteśmy w kraju arabskim, to nie może zabraknąć pustyni! Wahiba Sands (zwana też Ramlat al-Wahiba lub Sharqiya Sands) to prawdziwy pustynny ocean z wydmami sięgającymi nawet 100 metrów wysokości. Kolory piasku zmieniają się tu od złocistego po niemal czerwony, szczególnie podczas wschodu i zachodu słońca.

Najlepszym sposobem na doświadczenie pustyni jest nocleg w jednym z pustynnych campów. Wieczorem przy ognisku, pod rozgwieżdżonym niebem, z beduińską muzyką w tle, poczujecie się jak bohaterowie arabskiej baśni. A jeśli macie odwagę, koniecznie spróbujcie sandboardingu! To jak snowboard, tylko na piasku – niezła frajda, choć wspinanie się z deską pod górę w upale to już mniejsza przyjemność…

Wadi Bani Khalid – szmaragdowa oaza na pustyni

Niedaleko pustyni Wahiba znajdziecie prawdziwy cud natury – Wadi Bani Khalid. To rozległy system rzecznych kanionów z krystalicznie czystą wodą w kolorze szmaragdu. Po upalnym dniu na pustyni, zanurzenie się w chłodnych wodach wadi to niemal mistyczne przeżycie.

Najbardziej popularna część wadi to seria naturalnych basenów połączonych małymi wodospadami. Woda jest tak przejrzysta, że widać każdy kamyk na dnie. Dla bardziej odważnych polecam spacer w górę wadi, do jaskini Muqal. Wejście jest dość wąskie i trzeba się trochę popluskać, ale w środku czeka niesamowita przestrzeń z jeziorkiem. Tylko pamiętajcie o odpowiednim stroju kąpielowym – Oman to kraj muzułmański, więc bikini lepiej zostawić w hotelu.

Półwysep Musandam – omańskie fiordy

To chyba najbardziej zaskakujący region Omanu, geograficznie oddzielony od reszty kraju przez Zjednoczone Emiraty Arabskie. Musandam często nazywany jest „arabską Norwegią” ze względu na spektakularne fiordy wcinające się w ląd. Te geologiczne cuda powstały nie przez lodowce jak w Skandynawii, ale przez tektoniczne ruchy skorupy ziemskiej, co czyni je jeszcze bardziej wyjątkowymi.

Najlepszym sposobem na podziwianie fiordów jest rejs tradycyjną łodzią dhow. Płynąc wzdłuż wybrzeża, można podziwiać surowe, niemal księżycowe krajobrazy kontrastujące z turkusową wodą. Jest spora szansa, że towarzyszyć wam będą delfiny, które często podpływają do łodzi. A jeśli macie szczęście, zobaczycie nawet rekiny wielorybie!

Sur i żółwie w Ras Al Jinz

Na wschodnim wybrzeżu Omanu leży Sur – portowe miasto znane z budowy tradycyjnych arabskich łodzi dhow. Warto odwiedzić tutejszą stocznię, gdzie do dziś używa się tradycyjnych metod budowy tych pięknych jednostek. Ale prawdziwym skarbem okolicy jest rezerwat żółwi w Ras Al Jinz.

To jedno z niewielu miejsc na świecie, gdzie można obserwować gigantyczne żółwie zielone składające jaja. Najlepiej wybrać się tam między majem a wrześniem, kiedy to setki żółwi wychodzą na plażę, by złożyć jaja. Jeśli będziecie mieć szczęście, zobaczycie też jak małe żółwiki wykluły się i próbują dotrzeć do morza. To naprawdę wzruszający widok, który zostaje w pamięci na długo.

Salalah – tropikalny raj w krainie pustyń

Na południu Omanu, w regionie Dhofar, leży Salalah – miasto, które w okresie od czerwca do września przechodzi niesamowitą metamorfozę. Dzięki monsunowi zwanym Khareef, okolica zamienia się w zielony raj z wodospadami, strumieniami i mgłami unoszącymi się nad górami. To niesamowity kontrast z pustynnym obrazem reszty kraju.

Poza sezonem monsunowym Salalah zachwyca pięknymi, pustymi plażami z białym piaskiem i turkusową wodą. Miasto jest również znane z plantacji kadzidła – to właśnie stąd pochodzi najlepsze kadzidło na świecie, które w starożytności było cenniejsze niż złoto! Ciekawostka – to właśnie zapach omańskiego kadzidła unosił się w stajence betlejemskiej, bo zgodnie z tradycją jeden z trzech króli przyniósł je w darze małemu Jezuskowi.

Na deser – omańska gościnność i kuchnia

Oman to nie tylko przepiękne krajobrazy i zabytki, ale przede wszystkim ludzie. Omańczycy słyną z niezwykłej gościnności i życzliwości wobec turystów. Podczas podróży po kraju na pewno zostaniecie zaproszeni na tradycyjną kawę (qahwa) z daktylami. Nie odmawiajcie – to część lokalnej tradycji!

Warto też spróbować lokalnej kuchni. Shuwa – mięso pieczone w ziemnym piecu przez kilka dni, machboos – aromatyczny ryż z mięsem i przyprawami czy halwa omańska – słodki przysmak z orzechami i przyprawami. A na targach koniecznie zaopatrzcie się w lokalne daktyle – są przepyszne i jest ich kilkanaście odmian do wyboru.

Oman to kraj, który stopniowo otwiera się na turystykę, ale wciąż zachowuje swoją autentyczność i urok. To nie jest miejsce na szybką wycieczkę all-inclusive, ale na prawdziwą podróż pełną odkryć i zachwytów. I choć infrastruktura turystyczna nie jest tu może tak rozwinięta jak w sąsiednich Emiratach, to właśnie ta autentyczność i brak komercji stanowią o niezwykłości tego miejsca. Oman to kraj, do którego się wraca – nie raz i nie dwa. A przynajmniej ja na pewno tam wrócę!

Inne artykuły

Aparaty słuchowe zimą – jak chronić je przed mrozem i wilgocią

Artykuł sponsorowany Zima to trudny czas dla aparatów słuchowych. Mróz,...

Dlaczego zaciskasz pięści przez sen? Twoje ciało próbuje ci coś powiedzieć

Wiesz, to dziwne uczucie, prawda? Budzisz się rano, przeciągasz...

Popularne Biznesy w Polsce – Przewodnik po Najczęściej Wyszukiwanych Lokalnych Przedsiębiorstwach

W dzisiejszych czasach polscy konsumenci aktywnie poszukują różnorodnych usług...

Odkrywając Lokalne Biznesy w Polsce – Przewodnik po Różnorodnych Usługach

W Polsce funkcjonuje wiele interesujących lokalnych biznesów, które oferują...