Zadar to prawdziwa perełka na chorwackim wybrzeżu, która przyciąga turystów nie tylko zabytkową starówką i słynnym „morskim organem”, ale również przepięknymi plażami. Gdy temperatura skacze do 30 stopni, a słońce praży niemiłosiernie, nic tak nie kusi jak zanurzenie się w krystalicznie czystej wodzie Adriatyku. Zjeździłam całe wybrzeże wzdłuż i wszerz, i powiem Wam, że plaże w okolicach Zadaru to istny raj dla plażowiczów. Od urokliwych kamienistych zatoczek po długie, piaszczyste wybrzeża – każdy znajdzie tu coś dla siebie. Oto moja subiektywna lista siedmiu najpiękniejszych plaż regionu, których po prostu nie możecie przegapić!
1. Plaża Kolovare – miejski klasyk z niezłym sznytem
Zacznijmy od miejsca, które jest na wyciągnięcie ręki od centrum miasta. Kolovare to miejska plaża, która mimo swojej popularności nie straciła swojego uroku. Położona zaledwie 15 minut spacerem od starówki, stanowi idealną opcję, gdy nie macie ochoty zapuszczać się daleko od miasta, a jednocześnie marzycie o porządnym plażowaniu.
Kolovare to głównie kamienista plaża (jak większość w Chorwacji), ale nie dajcie się zwieść – jest tu też sporo betonowych platform, które świetnie nadają się do opalania. Woda jest krystalicznie czysta, a wejście do morza łagodne, co docenią rodziny z dziećmi. Na plaży znajdziecie pełną infrastrukturę – od przebieralni, przez prysznice, po bary i restauracje, gdzie można złapać coś na ząb.
Co mnie urzekło w Kolovare? Zdecydowanie wieczorne klimaty, gdy większość turystów już się zwinie, a ty możesz posiedzieć na kamiennych schodkach z widokiem na zachód słońca, popijając zimne piwo. Miejscowi często wpadają tu po pracy, żeby zanurzyć się w morzu i zmyć z siebie stres dnia. I nie ma co się dziwić – trudno o lepszy sposób na relaks!
2. Plaża Borik – rodzinny raj z piaszczystym bonusem
Jeśli jesteście z dzieciakami albo po prostu macie dość ostrych kamieni wbijających się w stopy (i kto by nie miał!), Borik będzie strzałem w dziesiątkę. Ta plaża położona w północno-zachodniej części miasta to prawdziwa gratka, bo – uwaga, uwaga – jest częściowo piaszczysta! W Chorwacji to prawie jak znalezienie skarbu piratów!
Spędziłam na Boriku cały dzień z moimi siostrzeńcami i muszę przyznać, że miejsce jest jak stworzone dla rodzin. Płytka woda ciągnie się dość daleko, więc dzieci mogą bezpiecznie pluskać się przy brzegu. Plaża jest dobrze zagospodarowana – są wypożyczalnie sprzętu wodnego, place zabaw i szereg knajpek, gdzie możecie wpaść na obiad czy przekąskę.
Jedyny minus? W sezonie bywa tu tłoczno jak na Krupówkach w zimowy weekend, więc jeśli marzy wam się spokojny wypoczynek, lepiej przyjść wcześnie rano albo pod wieczór. Albo uzbroić się w cierpliwość i nie przejmować tłumami – w końcu jesteście na wakacjach!
3. Plaża Diklo – lokalne cudo z najlepszymi zachodami słońca
A teraz mój osobisty faworyt – Diklo! To plaża położona w dzielnicy o tej samej nazwie, około 4 km od centrum Zadaru. Łatwo się tam dostać autobusem miejskim lub wypożyczonym rowerem (polecam tę drugą opcję – trasa wzdłuż wybrzeża jest obłędnie piękna!).
Diklo uwiodła mnie swoim bardziej lokalnym charakterem. Owszem, turystów tu nie brakuje, ale zdecydowanie więcej spotkasz mieszkańców Zadaru, którzy przychodzą tu po pracy lub na weekendowy wypoczynek. Plaża jest głównie żwirkowo-kamienista z kilkoma betonowymi platformami. Woda? Czyściutka, że aż chce się pić (choć oczywiście nie polecam tego robić – słona jak diabli!).
Ale prawdziwy majstersztyk zaczyna się, gdy słońce zaczyna chylić się ku zachodowi. Przysięgam na wszystkie chorwackie lody, że zachody słońca na Diklo są jednym z najpiękniejszych widoków, jakie widziałam w życiu. Ciepłe, pomarańczowo-różowe niebo odbija się w tafli Adriatyku, a w tle majaczy wyspa Ugljan. Poezja dla oczu!
Po zachodzie złapcie coś do jedzenia w jednej z klimatycznych knajpek przy plaży. Smażone kalmary, świeże owoce morza i lokalne wino – czego chcieć więcej?
4. Plaża Punta Bajlo – sekretny azyl dla szukających spokoju
Jeśli macie już dość turystycznych tłumów i hałasu, mam dla Was prawdziwą perełkę. Punta Bajlo to niewielka, urokliwa plaża położona na półwyspie Bajlo, około 3 km od centrum miasta. To moje tajne miejsce, kiedy mam ochotę poczytać książkę w spokoju albo po prostu pogapić się na morze bez wrzasków i hałasu.
Dojazd może być nieco kłopotliwy (najlepiej autem lub rowerem), ale wierzcie mi – warto! Plaża jest niewielka, kamienista, z kilkoma naturalnymi „basenami” wśród skał. Brak tu całej tej turystycznej infrastruktury – żadnych leżaków, parasoli czy barów serwujących drinki z palemką. I właśnie to jest jej największy urok!
Weźcie ze sobą prowiant, koc, dobry kryminał i spędźcie dzień w totalnym oderwaniu od zgiełku. Woda jest tu krystaliczna, a podwodny świat zachwyca – koniecznie zabierzcie maskę do snorkelingu. Okoliczne skały to prawdziwy raj dla amatorów nurkowania powierzchniowego!
5. Plaża Nin – piaszczysta królowa regionu
Dobra, technicznie rzecz biorąc, to nie jest plaża w samym Zadarze, ale byłoby grzechem nie wspomnieć o Królowej Plaż okolicy. Plaża Nin znajduje się w uroczym, historycznym miasteczku Nin, około 15 km od Zadaru. I wiecie co? To prawdopodobnie najpiękniejsza piaszczysta plaża w całej Chorwacji!
Wyobraźcie sobie prawie 3 km długości złocistego, drobnego piasku (żadnych kamieni, żadnych zadziorów!), płytką, ciepłą wodę i spektakularne widoki na góry Velebit. Do tego dodajcie lecznicze błoto, które podobno czyni cuda dla skóry i stawów. Brzmi jak raj? Bo to jest raj!
Plaża jest szczególnie polecana rodzinom z małymi dziećmi, bo woda jest płytka i ciepła – idealna dla maluchów do pluskania. Dojazd z Zadaru jest łatwy – autobusem, autem lub na wycieczkę zorganizowaną. Jeśli macie do dyspozycji własne cztery kółka, koniecznie połączcie plażowanie ze zwiedzaniem historycznego Nin – jedno z najstarszych chorwackich miast z urokliwym kościółkiem św. Krzyża, który podobno jest „najmniejszą katedrą na świecie”.
Mała rada od starego wyjadacza: w sezonie przyjeżdżajcie wcześnie, żeby zająć dobre miejsca. I nie zapomnijcie kremu z filtrem – na tej plaży nie ma za wiele naturalnego cienia!
Plaża Saharun na Dugim Otoku – krystaliczny raj na wyspie
A to dopiero petarda! Jeśli szukacie plaży, która zwali Was z nóg, to koniecznie musicie popłynąć na Dugi Otok i odwiedzić plażę Saharun. Serio, to jest miejsce jak z pocztówki – biały, drobny piasek (znowu rzadkość w Chorwacji!), turkusowa woda tak przejrzysta, że widać każdy kamyczek na dnie, i otoczenie dzikiej natury. Pierwszy raz, gdy tam dotarłam, szczęka mi opadła do samej ziemi!
Okej, przyznaję – to nie jest plaża w Zadarze ani nawet jego najbliższej okolicy. Żeby się tam dostać, trzeba popłynąć promem z Zadaru na Dugi Otok (około 1,5 godziny), a potem dojechać do plaży autobusem lub autem. Ale na litość boską, nie ma mowy, żeby być w Zadarze i nie zobaczyć Saharun! To byłoby jak pojechać do Paryża i nie zobaczyć Wieży Eiffla!
Plaża jest częściowo zorganizowana – znajdziecie tu bar plażowy, wypożyczalnię leżaków i parasoli. Ale większość jej obszaru pozostaje dziewicza i naturalna. Woda jest płytka kilkadziesiąt metrów od brzegu, więc możecie spacerować w morzu, podziwiając podwodny świat. Kiedy byłam tam ostatnio, widziałam nawet małe rozgwiazdy!
Protip: zabierzcie buty do wody – część dna jest pokryta trawą morską, co może być niekomfortowe dla niektórych.
7. Plaża Zaton – wakacyjny kompleks z pełnym szyk-mikiem
Na koniec coś dla fanów pełnego serwisu i wszystkich wygód. Plaża w kompleksie Holiday Resort Zaton, położona około 15 km od Zadaru, to kwintesencja wakacyjnego luksusu. Pokażcie mi inną plażę w okolicy, która ma certyfikat Błękitnej Flagi, multum atrakcji dla dzieciaków i dorosłych oraz kompletną infrastrukturę od A do Z!
Nie będę ściemniać – to miejsce jest mocno komercyjne i nastawione na turystów, ale jeśli cenicie sobie wygodę, to trafiliście do raju. Plaża jest częściowo piaszczysta, częściowo żwirkowa, z łagodnym zejściem do wody. Leżaki, parasole, przebieralnie, prysznice – wszystko jest na wyciągnięcie ręki.
Dla aktywnych są sporty wodne, boiska do siatkówki plażowej i animacje. Dla spragnionych i głodnych – bary i restauracje. A dla dzieciaków istny raj – zjeżdżalnie wodne, place zabaw i specjalnie wydzielone płytkie strefy do pluskania.
Jasne, nie jest to miejsce dla szukających ciszy i dzikiej natury. Ale po kilku dniach włóczenia się po kamienistych zatoczkach, czasem miło jest po prostu paść na wygodny leżak i dać się obsłużyć, prawda? Żeby dostać się do Zaton, najlepiej wynająć auto lub skorzystać z lokalnych autobusów.
No i tyle! To moje siedem ukochanych plaż w okolicach Zadaru. Każda ma swój niepowtarzalny charakter i coś, co wyróżnia ją spośród innych. Chorwację odwiedziłam już kilkanaście razy i za każdym razem odkrywam coś nowego. Jedno jest pewne – plaże wokół Zadaru potrafią uzależnić i sprawić, że będziecie chcieli wracać tam rok w rok. A może macie swoje ulubione miejsca kąpielowe w tej okolicy? Dajcie znać w komentarzach!
